Funfle marcowe

Powinnam pisać pracę na poetykę, ale wieje wiatr. Nic już nie rozumiem, za mało kawy i papierosów. Mam zaraz dwadzieścia lat, moja wątroba pięćdziesiąt, płuca sto dziewięćdziesiąt, chyba jak Ulewicz, albo w ogóle ich nie ma, jak Homera. Byłam dzisiaj na takim...