Słucham Come On Eileen i tęsknię za Alą.
Przed chwilą zamieniłam z Julitą parę zdań na fejsie. Chciałabym być z nią teraz w Krakowie. Pić w oczekiwaniu na Flo.
W ogóle, dużo bym chciała. 

I myślę sobie: pisz. Pisz. Pisz, głupia pipo.
I nie mogę.

Życie przecieka mi przez palce, tyle rzeczy do zrobienia, a ja nie mogę.
Wolę nie zrobić niż zrobić źle.

Tadaaaa.