Wielkie (bez)nadzieje

Tak, tytuł nawiązuje do jednego z największych dzieł Dickensa (zresztą, wszystkie są chyba tak samo wielkie, również objętościowo). Nie, nie przeczytałam tej pozycji, ani żadnej innej, mimo iż założyłam, że w wakacje na pewno uda mi się zapoznać z jednym z dzieł...

Dzieciaki nie płaczą

To znaczy płaczą, ale dlatego, że kolega im podłożył nogę, koleżanka kopnęła plecak i wylała herbatę z termosu, worek ze strojem sportowym gdzieś się zawieruszył, a pan dyrektor znowu skrzyczał na boisku, że się biegało.  Dzień albo dwa dni później zapominają o...