Najlepszy portal książkowy

BiblioNETka czy Lubimyczytać.pl? A może Goodreads.com czy Granice? Który portal książkowy jest Waszym ulubionym i dlaczego w ogóle z niego korzystacie? Zapraszam do dyskusji!

Powody, dla których korzystam z portali ksiązkowych:

1. Półki

Dzięki nim mogę podzielić książki już przeczytane, lub te, których lekturę dopiero planuję, na rozmaite kategorie. W ten sposób od razu widzę, ile do tej pory przeczytałam książek podróżniczych, ile o feminizmie, a ile o gotowaniu. (Wniosek nasuwa się sam: nie mogę nazywać się specjalistką w żadnej z wymienionych tematyk).
2. Lista książek, które chcę przeczytać
Kiedyś spisywałam pozycje książkowej warte uwagi na kartkach, ale, jak to z kartkami bywa, gubią się w czasie i przestrzeni. Internet bywa bardziej stabilny. Jest prawie zawsze wszędzie tam, gdzie ja (co swoją drogą jest poniekąd przerażające, prawda?), no i taka lista będzie trwalsza niż papierowa. (Hakerzy prędzej zniszczą cyfrowy pieniądz na całym świecie niż włamią się na jakiś polski serwer, by pomieszać szyki molom książkowym).  

3. Wiem, ile przeczytałam w danym roku
Zatem albo się cieszę, albo wyję i walę głową w mur. Zresztą, prawie zawsze jest to ta druga opcja. Zapewne nawet, gdybym czytała dzień w dzień jedną książkę, i tak bym sobie wmawiała, że to za mało. Czy Was też boli świadomość, że choćbyście żyli dwieście lat, nie zdążycie przeczytać wszystkich interesujących Was książek? To chyba jeden z bardzo niewielu powodów, dla których boję się śmierci. 

4. Rywalizacja
Widzisz, ile przeczytał Twój znajomy, więc możesz dążyć do tego samego poziomu, jeśli liczba książek w jego biblioteczce jest większa, niż w Twojej. Albo wręcz odwrotnie: mobilizować do czytania. 
5. Interakcje z innymi użytkownikami
Czy to forum, czy to komentarze pod książkami albo nawet wiadomości prywatne – uwielbiam porozumiewać się z innymi miłośnikami literatury, dyskutować o ulubionych książkach lub wspólnie zastanawiać się nad alternatywnymi zakończeniami. 
6. Portal podpowiada, jakie książki mogą mnie zainteresować
Chociaż czasami jest z tego niezła beka. Przeczytałam na przykład Pamiętnik Nicholasa Sparksa i od tego czasu portal uważa, że jestem najwierniejszą fanką tegoż pisarza, więc co chwila podsuwa mi nowe pozycje książkowe, oscylujące wokół tematyki miłości nastolatków. Bleeee. 

A Wy? Dlaczego korzystacie z portali książkowych? Czy są jeszcze jakieś ciekawe opcje do wykorzystania, o których nie mam pojęcia, a które mogą wnieść w moje życie więcej luksusu? Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami! Także co do stron, z jakich korzystacie. Może wspólnie uda nam się wybrać najlepszy portal książkowy?

Moja przygoda zaczęła się od portalu

Przyznam, że bardzo długo byłam użytkownikiem tego serwisu i byłam z tego bardzo zadowolona. Co chwila otrzymywałam książki do recenzji, wygrywałam konkursy, ogólnie: pozytywnie. Nawet nie pamiętam, dlaczego przestałam korzystać z portalu – chyba w roli głównej wystąpiło zagubione hasło. Kontaktowałam się chyba z adminami, ich odpowiedź zdaje się była bardzo opieszała, potem strona co chwila była niedostępna… Miałam dojść. Zwróciłam się pod skrzydła

 
Według mnie jest to aktualnie najlepszy portal książkowy, a przynajmniej mój ulubiony. Nic dziwnego – w końcu mieści się w Poznaniu, ha! Niech żyje lokalny patriotyzm! Witryna istnieje od około pięciu lat i w ciągu mojego użytkowania przeżyłam tylko jeden zawód – kiedy zmieniono wygląd strony. Długi czas nie mogłam dopasować się do nowych warunków, moja biblioteczka stała się jakaś taka brzydka. W końcu jednak zaakceptowałam aktualny stan rzeczy i naprawdę, nie mam żadnych obiekcji. 
to kolejny portal książkowy, ale zdecydowanie nie najlepszy. Została założona w 2001 roku, czyli całe czternaście lat temu! Tylko że raczej się nie rozwija. Nie wiem, jak wyglądała ponad dekadę temu, ale teraz wciąż wydaje mi się stroną jakby z prehistorii. Zdecydowanie za mało grafik, jakieś rozwijane foldery, system wyszukiwania wyglądający jak ten biblbioteczny z początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy pracowało się jeszcze na monitorach kineskopowych i pierwszych Windowsach… Totalnie nie mogę się przekonać. Czy ten portal ma w ogóle jakieś zalety i czy ktokolwiek jeszcze z niego korzysta?
Z Goodreads.com przeżyłam krótki epizod podczas studiów. Jedna z moich koleżanek miała tam konto, więc założyłam i ja. Ponieważ jest to jednak portal anglojęzyczny, nie czułam się w nim za dobrze. Słyszałam też o stronie
tylko że kiedyś myślałam, iż jest to portal literacki. Teraz okazuje się, że można tam też porozmawiać o książkach. Nie mam tam jednak konta, więc nie wiem, jak to wszystko wygląda od wewnątrz. Ktoś z Was mógłby się podzielić swoimi doświadczeniami? 
Ostatnio zaczęłam poszukiwać nowych możliwości. Jedną z nich wydawał mi się portal książkowy
Uważam, że strona ma fenomenalną grafikę. Skusiło mnie jednak to, że można importować całą swoją biblioteczkę z Lubimyczytać.pl, co okazało się totalną bzdurą. Takiej opcji nie ma, więc rozczarowałam się z powodu tej plotki. Nie żałuję jednak założenia tam konta. Booklikes.com przypomina trochę książkowego Facebooka. Podoba mi się rozwojowość tej strony – jest polska, ale od razu nastawiona na użytkowników z innych krajów. Ma też rozmaite, ciekawe opcje: można prowadzić swojego bloga, dodawać zdjęcia i wideo. Dla mnie jednak najlepszym w tym serwisie jest rewelacyjny newsletter. Uwielbiam go! Wiecie, jak jest z newsletterami od Lubimyczytać.pl – to wiadomości o nowościach, promocjach, takie tam, przynajmniej w większości. Booklikes.com oferuje jednak powiadomienia o najciekawszych i najpopularniejszych wpisach użytkowników, prezentuje zgromadzone gify i ciekawe cytaty dotyczące książek, najoryginalniejsze recenzje, konkursy – i owszem, nowości, ale zgromadzone w zwartej formie, tylko i wyłącznie w formie okładek. Uwielbiam. 
To jednak nie koniec rewelacji. Jakiś czas temu trafiłam na 
Najlepszy portal książkowy? Tak, myślę, że ta strona ma takie aspiracje. Tak jak Booklikes.com przypomina fejsa, tak BookHunter.pl w bardzo miły sposób ma sporo wspólnego z Filmwebem. Na razie ma niestety niezbyt obszerną bazę książek i autorów, ale z drugiej strony ma się sporo frajdy w jej budowaniu. Można otrzymywać punkty za współtworzenie portalu, edytować informacje o autorach bez względu, czy się ich dodało (tego nie ma na Lubimyczytać.pl), zobaczyć nagrody danego pisarza, a także ekranizacje i wiele, wiele innych. Sympatyczną opcją jest również wyszukiwanie książek po tagach oraz różne rankingi. Administratorzy strony są do tego wszystkiego świetną ekipą. Spieszą z odpowiedziami na mejle, a także są otwarci na wszelkie formy współpracy. Dlatego polecam ten serwis z całego serca!

Jaka jest Wasza historia odnośnie takich stron? Korzystacie z jednego czy kilku portali książkowych? Dlaczego w ogóle to robicie i który serwis  według Was jest najlepszy? Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi, może to w jakiś sposób sprawi, że będę bardziej zdecydowana, jeśli chodzi o korzystanie z portali książkowych.

11 myśli na temat “Najlepszy portal książkowy

  1. uzywam lubimyczytac od niedawna, ale naprawde pomaga w zorientowaniu sie co chcialabym w przyszlosci przeczytac hehe. Keidys najzwyczajniej jak trafilam w bibliotece i misie przypomnialo to bylo, a teraz moge isc z lista i szczesliwie poszukiwac 🙂 tak patrzac na pkt to widze ze no niektorych nawet nie pomyslalam hahaha 😀

  2. O dwóch ostatnich stronach dotychczas nie słyszałam. Sama najchętniej korzystam z Lubimy Czytać, bo jest tam wszystko, czego potrzebuję, baza książek jest ogromna, wszystko jest przejrzyste.

  3. lubimyczytac.plto pierwszy tego typu portal na jaki trafiłam i szybko okazał się moim wybawieniem od stosu karteczek z tytułami książek powtykanych wszędzie, gdzie się da i nieskończonej ilości notek we wszystkim, na czym się dało z tytułami książek, które MUSZĘ przeczytać. O innych tego typu portalach nie słyszałam- aż do dziś. Zerknęłam i po raz kolejny wybrałam lubimyczytac.pl 😉

  4. Na samym początku zainteresowałam się Biblionetką, ale nie mogłam tam dodawać książek w języku angielskim, nie przetłumaczonych jeszcze na polski, a tych czytam sporo, więc ten portal nie spełniał wymagań. Teraz już chyba można dodawać obcojęzyczne, ale cóż… spóźnili się 🙁 Teraz, jak czasem zaglądam, to widzę, że strona jest mocno zaniedbana, nie ma aktualizacji, są błędy (np. źle ponumerowane części Świata Dysku) no i wygląd też dużo do życzenia pozostawia 🙁

    Przeniosłam się na goodreads, który w pełni spełnia moje wymagania. Uwielbiam ten portal, nie ma żadnego problemu z dodaniem polskich książek. Dodatkowym atutem jest to, że można procentowo lub stronicowo aktualizować progres każdej z czytanych książek, nie ma problemu z wtyczką na bloga i można prowadzić konwersacje pod każdą z aktywności znajomych. Nie mówiąc już o polecaniu, grupach zainteresowań itp. Dużo tych atutów by wymieniać.

    Cenię sobie również lubimyczytac.pl. Zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego o świecie wydawnictw, śledzić dokonania autorów. No i wielu moich znajomych ma tam konto, więc warto śledzić. Kiedy dodaję polską książkę na goodreads, to właśnie lubimyczytac jest moim priorytetowym źródłem informacji.

    Mam konto na booklikes, ale ten profil jeszcze kuleje według mnie.

    Bookhunter mnie rozśmieszył, kiedy dostałam bardzo niemiłą "groźbę:, że za wrzucanie linków do recenzji na blogu dostanę bana. Tak z buta 😀 Nie można jakoś bardziej, hmm, kulturalnie? Nawet w regulaminie nie było o tym mowy. Od razu zlikwidowałam konto, bo widać twórcy nie dorośli jeszcze do prowadzenia portalu. Jakoś na innych tego typu stronach nikt nikomu nie grozi, ani nie zabrania wrzucania linków do własnych recenzji. Tak więc widać mamy zupełnie rozbieżne wrażenie, co do tej strony 🙁

    lolantaczyta.wordpess.com

  5. Ja używam Biblionetki regularnie. Oczywiście designu nie pochwalę, ale moim zdaniem najlepszy algorytm polecający wśród polskich portali. Lubimy Czytać wiecznie poleca mi totalne bzdury, do booklikes jakoś nie mogę się przekonać, nakanapie miałam i pewnie mam konto, ale co z tego 😉 Reszty polskich nie znam.

    Goodreads i Library Thing – oba uwielbiam.

  6. Ja zaczęłam swoją przygodę z Biblionetką. I choć teraz już nie żyje tak aktywnie jak dawniej tym portalem, ciągle oceniam i korzystam z polecanek, gdyż zdecydowanie są rewelacyjne. Podobają mi się też rankingi Biblionetki. Obecnie funkcjonuję raczej na LubimyCzytać bardzo lubię ich aplikację na smartfona.

  7. "Ale co z tego" – no, nie da się ukryć. Rewelacyjne podsumowanie. 😀
    Library Thing – nie słyszałam. Postaram się przetestować.
    No i trochę mi imponujesz z Biblionetką – ja po prostu nie mogłabym się chyba wdrożyć. Baaaardzo ciężko mi idzie poruszanie się tam.

  8. Tak jak powyżej – szacunek za korzystanie z Biblionetki. 😉
    Ej, faktycznie, przecież żyjemy już w XXI wieku i istnieją smartfony. I aplikacje. I z niektórych nawet korzystam. A tyle razy, kiedy byłam w księgarni, zapisywałam jakiś tytuł na karteczce i niedługo później ją gubiłam… Teraz faktycznie chyba dołączę do grona użytkowników apki LC. Dzięki za uświadomienie. 😀

Dodaj komentarz