Jakub Żulczyk – Wzgórze Psów

To czwarta odsłona mojego płomiennego romansu z prozą Jakuba Żulczyka. Po Zrób mi jakąś krzywdę, Radiu Armageddon i Ślepnąc od świateł nadszedł czas na czwartą schadzkę pod Wzgórzem Psów. To były cudownie spędzone trzy wieczory. Szkoda, że lektura trwała tak krótko… Ale czy zniosłabym więcej? Rodzina to zatrzaśnięcie się w windzie z zupełnie obcymi ludźmi na … Czytaj dalej Jakub Żulczyk – Wzgórze Psów