Wymyśliłam dla Was dużo więcej powodów, kiedy zaczęłam pisać tę notkę. Zaczęłam sobie przypominać o niesprawiedliwościach, których doznałam ze względu na płeć, nie tylko z ręki mężczyzn, ale i kobiet. Bardzo ciężko mi się zrobiło na sercu, ale morał taki, że z naszego kobiecego uciśnięcia można zrobić materiał na wiele postów. Chętnie oddam materiał za odrobinę egalitaryzmu.

Wpis ten zaczęłam pisać w zeszłym roku, ale Hipis ze Skursywionych przypomniała mi w komentaruz pod ostatnim wpisem,

Trzy rzeczy, bez których nie wyobrażasz sobie życia, zawdzięczasz właśnie feministkom!

że warto dokończyć temat i wreszcie go opublikować. Bo niektórzy uważają, że feminizm jest potrzebny, ale na Bliskim Wschodzie. Że w naszym kraju jest niepotrzebny, od ponad stu lat. A to mylne przekonanie.

Dlaczego potrzebujesz feminizmu w Polsce, 2018 roku?

1. Bo w naszym sejmie jest 460 miejsc, z czego tylko ok. 130 zajmują posłanki.

To mniej niż 1/3! Czy naprawdę myślisz, że kobiety nie chcą zajmować się polityką i stąd wynika ta nierówność? Nie, po prostu są rzadziej zgłaszane na listy wyborcze. Polityk dalej kojarzy się w naszym kraju głównie z postacią mężczyzny, kobiety niestety są stereotypowo postrzegane jako zbyt emocjonalne, by zajmować się władzą. Hilary Clinton udowodniła przecież, że jest to stek bzdur.

Niedługo wybory samorządowe. Wybierajmy mądrze, bez względu na płeć i partię. Spójrzmy na lokalnych liderów i obdarzmy takim samym zaufaniem zarówno mężczyzn, jak i kobiety.

2. Bo robotnicy na nas gwiżdżą, kiedy przechodzimy obok placu budowy.

Nie tylko robotnicy. Ledwo co poznani mężczyźni nie krępują się czynić nam seksualnych aluzji, a zwierzchnicy w pracy czy na uczelni wciąż wykorzystują swoją pozycję i składają niemoralne propozycje, stawiając nas niejednokrotnie pod murem.

Wybór wielu z nas sprowadza się do dwóch opcji: albo idziesz do łóżka z przełożonym i dostajesz awans, albo nie. Czy naprawdę odpowiada nam taka definicja wolności?

3. Bo jogurty z wysoką zawartością białka są reklamowane jako produkty dla mężczyzn.

Kobietom białko najwyraźniej niepotrzebne. Powinny siedzieć w domach i lepić pierogi, opiekować się dziećmi oraz sprzątać, zamiast pakować na siłowni i umacniać swoje ciało. Mięśnie są im niepotrzebne, ważniejsze są duże cycki i poślady.

4. Bo kiedy mówisz, że jesteś feministką, musisz się z tego ostro tłumaczyć.

Słysząc Twoją deklarację, część kobiet mówi ci po prostu, że feminizm jest śmieszny i kończy się, kiedy trzeba wnieść lodówkę na 9. piętro. Zastanawiam się, czy chciałby, żeby ich córki dalej były przyjmowane do pracy tylko dlatego, że są ładne, nie zaś na podstawie wykształcenia i trudno zdobytego doświadczenia. Czy pragną tego, by ich córki nie miały prawa decydować o zachowaniu ciąży, do której doszło w wyniku przemocy na ich ciele i duszy. Bo skoro są przeciwko feminizmowi, to za czym stoją…?

5. Bo boję się biegać samotnie nawet, kiedy na dworze jest jeszcze ciemno.

Wtedy mężczyźni obrzucają mnie przeciągłymi spojrzeniami i zastanawiam się, czy gdyby któryś chciałby mnie zaczepić, zdołałabym uciec. Nie chcę się tak czuć. Nie chcę za każdym razem, kiedy wyjdę z domu, zastanawiać się, czy ten chłopak gapi się na mnie tylko dlatego, bo wyglądam dla niego atrakcyjnie, czy dlatego, że myśli, że gdyby nikogo nie było wokół, mógłby mnie brutalnie przelecieć na najbliższym parkingu.

6. Bo kobiety silne nadal stanowią ewenement.

Te, które podróżują samotnie, które stoją na czele państwa lub ćwiczą boks, a ludzie dziwią się ich poczynaniom i zastanawiają, czy z taką delikwentką jest wszystko w porządku. A może jej w życiu nie wyszło, albo chłop się żaden nią nie zainteresował, to robi z siebie nie wiadomo co?

7. Bo kiedy próbujesz porozmawiać z niektórymi mężczyznami na poważny temat, oni i tak cię nie słuchają, wpatrzeni w twoje piersi.

Nie liczy się dla nich Twój intelekt, umiejętności, opinia, talent. I tak będziesz stała niżej od nich, żyjemy w końcu w patriarchacie, możesz sobie gadać, co chcesz, ale i tak nie wygrasz.

8. Bo wciąż zarabiamy mniej niż mężczyźni,

choć pracujemy na tych samych stanowiskach. Ale często przełożeni to nam dokładają o wiele więcej obowiązków i to my musimy zostawać po godzinach.

9. Bo feminizm wciąż nie jest naturalny,

prawicowym mediom zdarza się go przedstawiać jako bandę rozwrzeszczanych i stukniętych kobiet, a Polacy i Polki uważają, że 100 lat temu może był przydatny, ale teraz, to na co to komu?

10. Bo istnieją tacy politycy, którzy nie wstydzą się publicznie powiedzieć i chyba serio tak myślą, że kobietę zawsze się troszeczkę gwałci.

Że są szanowani przez pewne grono odbiorców. I że kiedy kobietę spotyka gwałt, można usłyszeć: sama się o to prosiła.

NIKT. NIE PROSI SIĘ O TO. BY ZOSTAĆ. ZGWAŁCONYM.

Kiedy następnym razem usłyszysz, że Twoja koleżanka śmieje się z feministek, nie bądź bierna. Użyj jednego z powyższych argumentów. Powiedz, że feminizm jest potrzebny. Masz do tego prawo.

Twoja