Manchester, Malaga, Berlin, czyli kilka lekcji o byciu zen oraz zamawianiu tostów

Każda podróż kształci, nawet ta, która trwa tak krótko. Dwa dni w Manchesterze, dwa dni w Maladze i krótka przesiadka w Berlinie. W tym czasie zdążyliśmy oszukać przeznaczenie, dać się oszukać z powodu bariery językowej, wzbić się na wyżyny i sięgnąć dłonią chodnika, spadając z elektrycznej hulajnogi. Wszystko to jednak służy odkrywaniu świata, a poprzez … Czytaj dalej Manchester, Malaga, Berlin, czyli kilka lekcji o byciu zen oraz zamawianiu tostów