Budowanie wizerunku autora. Trzy rzeczy, o których musisz pamiętać!

Budowanie wizerunku autora. Trzy rzeczy, o których musisz pamiętać!

Po co? Bo ludzie uwielbiają szufladkować. Nawet jeśli Ty nie chcesz być zdefiniowany w kilku tylko słowach, Twoja książka i tak będzie. Choćby po to, by trafić w odpowiednie miejsce na księgarskiej półce. Twój wizerunek autora, jasny w przekazie, będzie wielką podporą w działalności marketingowej. Nie tylko dla kolejnych tytułów Twojego autorstwa, ale i dalszej karierze.

Która z pisaniem może się wiązać, ale niekoniecznie. Najlepszym przykładem będzie Szczepan Twardoch. Człowiek bardzo inteligentny, pracowity oraz… szczupły, przynajmniej teraz. Nikt, kto przeczytał Króla czy Dracha, nie odmówi mu wirtuozerii pióra. Ale 20 kilogramów temu nie zostałby ambasadorem marki Mercedes-Benz. Z całą pewnością nie wystąpiłby również w reklamie Raiffeisen Polbanku. Pierwszym, o czym musisz pamiętać w swojej pisarskiej karierze, jest zatem

Wizerunek,

który zauroczy audytorium. Otworzy Ci drogę nie tylko do większej sprzedaży Twojej książki (ponieważ tak, najchętniej czytam książki sprawdzonych już twórców i twórczyń; Krzysztof Varga, Ignacy Karpowicz, Jakub Żulczyk…), ale i na inne współprace. Reklamowe lub biznesowe.

Czy chodzi o to, żeby się sprzedać?

Oczywiście, że tak. Pisząc, kreujemy nie tylko teksty, ale i swój obraz, jako ich autora. Możemy stworzyć postać, która będzie nam bardzo bliska, albo ulepić ją od nowa i dla publiki przyjąć wygodną maskę. Roger Federer na korcie jest dostojnym, opanowanym księciem tenisa. Okazuje się jednak, że w życiu osobistym szybko ulega emocjom i łatwo wytrącić go z równowagi. To naturalne, że przybieramy pozy. Ważne, by czuć się z nimi dobrze w danej sytuacji.

I by się wyróżnić. Na tyle, by od razu zostać zapamiętanym i wywołać u czytelnika dobre skojarzenia. Przykład?

Sylwia Chutnik: różowa grzywka, literatura feministyczna. Katarzyna Bonda? Królowa polskiego kryminału! Piękne suknie, które faktycznie mogłaby nosić prawdziwa monarhini i długie jasne włosy to zdecydowanie jej atrybuty. Remigiusz Mróz? Dżentelmeński garnitur, który śmiało mógłby zostać założony przez prawników, o jakich pisze w swoich powieściach kryminalnych.

A Ty? Jakich atrybutów mógłbyś użyć, by przez własny wizerunek promować swoje książki?

Zaufanie

Kiedy Michał Witkowski wykreował postać Miss Gizzi, blogerki modowej, po czym zaczął pokazywać się na ściankach, zdecydowanie przysporzyło mu to popularności. Ale pewnego razu jego kreacja stała się zbyt kontrowersyjna. Nakrycie głowy Miss Gizzy urozmaicała ozdoba do złudzenia przypominająca symbol SS-manów. Część publiki natychmiast się od niego odwróciła i obficie zmieszała z błotem w Internecie. (Nawet ja. Ale ja wróciłam do grona oddanych wielbicieli prozy Michaśki oraz umiarkowanych fanów samego twórcy). Wydawca zawiesił prace nad kolejną książką. Było bardzo, bardzo źle. Witkowski zaszalał, zapominając, że dużo skuteczniejsze od kontrowersji jest… zaufanie.

Jeśli reprezentujesz swoją postawą szereg wartości, mówisz o nich i jesteś ich pewien, to w szybkim czasie zbierze się wokół Ciebie spora społeczność. By ją powiększać musisz wypuszczać co jakiś czas kolejne książki i udzielać się w mediach, również (a raczej przede wszystkim) społecznościowych. Eksperymenty są mile widziane, ale… Wiesz, jak to było, kiedy Linkin Park wypuścił płytę A Thousand Suns w 2010 roku? Rzesza wielbicieli odeszła, obrażona, że ich ulubiony zespół śmiał iść w zgodzie z trendami, zamiast konserwatywnie grać rock-metal. Dołączyli jednak do nich nowi fani. Luka się wypełniła, zespół się rozwijał…

Ty również powinieneś się rozwijać. Zarówno, jeśli chodzi o twórczość, jak i własny wizerunek. Wszyscy się zmieniamy. Ale trzeba trzymać się pewnych zasad, tak jak w życiu. By ludzie trzymali za Ciebie kciuki i nie mogli doczekać się wydania kolejnej książki, nie możesz ich zawieść ani szokować. Musisz być pewną firmą!

Troska

o czytelnika, a jakże. W swoich pisarskich ambicjach, nie zapomnij, że bez czytelnika tak naprawdę nie jesteś autorem. By Twoja proza żyła, potrzebuje mieć odbiorców, inaczej stanowi tylko stosy zadrukowanych kartek. A zatem – kontaktuj się ze swoimi fanami. Media społecznościowe, wynalazek naszej epoki, jest do tego idealnym narzędziem, ale nie tylko. Wyjdź ze swojej skorupy i pójdź do biblioteki, by dowiedzieć się, jak pomóc lokalnej społeczności czytelników. Ty dasz od siebie coś dobrego, swój czas i zaangażowanie, a ludzie to natychmiast docenią. Informuj swoich fanów o tym, co się u Ciebie dzieje. Nawet, jeśli nie możesz porozmawiać ze wszystkimi, oni i tak będą dzięki temu czuli się bliżej Ciebie! A gdy przychodzą targi książki, dawaj się poznać osobiście. Zagaduj swoich czytelników, nie czekaj na kolejne pytania od nich. Czy wiesz, jak będzie im miło, gdy zapytasz o samopoczucie osoby, która przyszła do Ciebie po autograf?

Myślę, że pierwsza lekcja z budowania wizerunku już za nami. Gdybyście mieli jakiekolwiek pytania, piszcie śmiało na fabrykadygresji@gmail.com.

Udanego weekendu!

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )

Inne rady marketingowe dla autorów:

Twoje pierwsze narzędzie do promocji książki. Pressbook – z niego będziesz korzystać najczęściej!

Napisałam książkę i co dalej?

Twoja najskuteczniejsza forma promocji książki. Opowieść, która sprzedaje opowieść!

 

 

Dlaczego pisarz powinien mieć swoją stronę internetową?

Dlaczego pisarz powinien mieć swoją stronę internetową?

Pisarze to dziwne istoty. Naprawdę. Gdybym miała wskazać najdziwniejsze istoty na naszym już i tak dziwnym świecie, wskazałabym pisarzy. Niech schowają się kosmici, Yeti, a nawet teściowe. Pisarze są gorsi.

Z jakiegoś tylko im znanego powodu twierdzą, że najlepsze, co mogą zrobić, to ukryć się w swojej pieczarze (jaskini; nie mam na myśli dużej pieczarki), jeść pierogi, spalać w kilka godzin paczkę Marlboro (koniecznie czerwonych) i udawać przed światem, że nie istnieją. Gdyby do tego jeszcze dodać ukrywanie rozbieganych oczu pod tłustą grzywką, szklankę taniej whisky w dłoni i brudny kardigan, niedbale zarzucony na ramiona, to wyszedłby nam idealny obraz pisarza. Pisarza, który myśli, że jeśli napisze dzieło na swoim wysłużonym MacBook’u sprzed dziesięciu lat i zniknie ponownie, by zaszyć się w swojej strefie komfortu, to osiągnie wcale niemały sukces, a ludzie będą tworzyć mapy i zaznaczać miejsce jego pobytu (jakoś w końcu trzeba do niego trafić) i od samego rana ustawiać się w kolejce po autografy, niczym po buty Kanye Westa.

No, nie będzie tak.

Po pierwsze dlatego, że bez promocji dzieło nie będzie miało wystarczającej siły przebicia.

Po drugie — nikt nie mówił, że bycie pisarzem jest łatwe. Trzeba się postarać i wyjść do czytelników, no sorry. Pisarzu! Przyszłym musisz pokazać, że w ogóle istniejesz, obecnym, że dalej umiesz całkiem dobrze pisać, a tym, którzy już Cię nie czytają możesz pokazać środkowy palec. Jako pisarz powinieneś wiedzieć, ile jesteś wart. A jesteś wart wiele, więc jedyne, czym możesz (i powinieneś) się przejmować, to sposób, w jaki przyciągnąć do siebie więcej czytelników.

Pisarze z reguły są dosyć skromni. Zupełnie tego nie rozumiem, bo ludzie tak niesamowici, tak inteligentni, z tak ogromną wyobraźnią, powinni być dumni z tego, kim są. Drogi pisarzu, bądź z siebie dumny. Zainwestuj w stronę internetową.

Zainwestuj. To takie poważne słowo. Brzmi trochę jakbym chciała zmusić Cię do postawienia całego życiowego dorobku, włącznie z rodziną, na jakiegoś losowego konia wyścigowego.

Witryna internetowa Johna irvinga www.john-irving.com

Miałam na myśli tylko i wyłącznie to, że dzięki stronie internetowej zyskasz. Żyjemy w tak wspaniałych czasach, że nie musisz robić jej sam! To znaczy wątpię, że sto lat temu pisarze tworzyli sobie strony sami… albo że w ogóle je tworzyli, ale dzięki fantastycznej technologii i ludziach, którzy nigdy nie śpią, dziś masz okazję po prostu zlecić zrobienie strony internetowej. Będzie wyglądała dokładnie tak, jak sobie zażyczysz. A jeśli akurat nie masz głowy do myślenia o tym, jak powinna wyglądać, to spokojnie. Nie musisz nad tym myśleć. Ty jesteś od pisania. Strona zrobi się sama. Bez Twojego udziału. I dalej będzie piękna.

Hank Moody mógłby powiedzieć, że nie potrzebuje do pisania (i niepisania) żadnej strony internetowej. I to byłaby prawda. Kto wie, kim jest Hank Moody? Wiesz, prawda? No właśnie. A kto wie, kim Ty jesteś? Ty potrzebujesz strony i promocji. Jak tylko już ogarniemy tę sprawę, to będziesz miał święty spokój i będziesz mógł delektować się tą pyszną whisky, którą chciałbyś trzymać w dłoni. Tymczasem, nie stać Cię na tą whisky. Nawet na zwykłą wódkę Cię ledwo stać, nie wspominając o wizycie u fryzjera, ale pamiętaj – pisarz to geniusz i on nie jest od tego, żeby wyglądać!

Jestem świetnym przykładem tego, o czym mówię, bo nie mam swojej strony, która promowałaby moje książki i kasy oczywiście też nie mam, choć to akurat pojęcie względne. Od dawna mój standard życia zależy od ilości posiadanej gotówki. Czasem próbuję przeżyć za 500 zł dziennie, a czasem za 12 groszy. Częściej jednak za 12 groszy. Nikt mnie nie zna i nie osiągnęłam sukcesu. Może dlatego, że w sumie nie jestem pisarzem, więc możesz zapomnieć, że przeczytałeś ten akapit. Albo nie zapominaj, bo tak będzie wyglądało Twoje życie jak wrócisz do swojej pieczary i nie zlecisz wykonania strony internetowej.

Internet jest dziś jednym z najlepszych narzędzi do promowania. Wszystko, co jest dobre (choć są przykłady również obrzydliwie złych rzeczy), bez problemu się sprzeda. To tutaj dzieje się wszystko. Tutaj możesz sprzedać swojego syna, kupić żonę (kto by chciał) i tutaj również możesz przyciągnąć do siebie ludzi.

W dzisiejszych czasach pisarze muszą wychodzić do ludzi, dać się poznać, pokazać, jakimi są mądrymi głowami albo zadufanymi w sobie snobami. Tutaj możesz znaleźć społeczność, która będzie Cię nosić na rękach za to, że jesteś geniuszem. Bo jesteś geniuszem. I musisz być tego pewien.

Życie wiele ludzi przeniosło się do internetu. Dla Ciebie to idealna okazja, żeby działać, bo uwierz – nigdy nie było tak prosto dotrzeć do czytelnika. Twoim zadaniem jest tylko napisać coś dobrego. A jeśli nie dobrego, to przynajmniej takiego, żeby czytelnik nie chciał wydłubać sobie oczu. Jeśli będziesz posiadał stronę internetową – promocja w dużej mierze zrobi się za Ciebie. Czytelnik musi widzieć, że jego ukochany autor, to żywa osoba. Pokazywanie się w mediach to podstawa. Nikt nie każe Ci ogarniać zasad funkcjonowania Snapchata, ale strona internetowa to must have.

W dobie internetu łatwiej jest znaleźć to, co nas interesuje. Ba, łatwiej jest znaleźć nawet to, co nas nie interesuje. Na strony internetowe największych blogerów potrafi wejść nawet 150 tysięcy użytkowników miesięcznie, którzy generują nawet pół miliona odsłon. Oczywiście, to są ludzie (mowa o blogerach), którzy pracowali nad swoją marką i treściami, które zamieszczają, przez długi czas. Nic nie przychodzi do nas samo, na wszystko musimy zapracować, ale wszystko jest do zrobienia. I tego powinieneś być świadom.

Potrzebujesz swojej strony, bo kontakt z czytelnikami jest bezcenny. Potrzebujesz swojej strony, bo da Ci popularność. Potrzebujesz swojej strony, bo dzięki niej trafi na Ciebie dużo więcej osób, które zobaczą Cię pierwszy raz i zostaną już na zawsze. Dobra strona internetowa da Ci promocję i pomoże w zarabianiu większych pieniędzy. Sprawi, że staniesz się rozpoznawalną marką.

Za przykład dam Stephena Kinga. Kiedy słyszę gdzieś jego nazwisko, które jak widzisz może również oznaczać po angielsku króla, a przy takiej odmianie jak wyżej, nawet damskie imię, to najpierw myślę o Stephenie. On ma swoją stronę, chociaż ludzie w jego wieku czasem nawet nie wiedzą, czym jest internet. Wątpię, żeby docelowo chodziło mu o zdobycie jeszcze większej popularności, ale wydaje mi się, że zależy mu na kontakcie z czytelnikiem.

Zrób sobie ciepłej kawy, zapal papierosa i udaj się w podróż po internecie. Pozwiedzaj strony przeróżnych pisarzy, zobacz, co na nich zamieszczają, jak dbają o swoją markę i o własną stronę. Zobacz, jakie błędy popełniają, jakich nie i wyciągnij wnioski. Sam musisz się przekonać, że warto posiadać swoją wizytówkę w internecie. 

PS

Chcesz mieć własną witrynę, która przedstawi czytelnikom Twoją postać i twórczość? Pisz na fabrykadygresji@gmail.com!
Tymczasem… Może zainteresują Cię poniższe wpisy?

Twoje pierwsze narzędzie do promocji książki. Pressbook – z niego będziesz korzystać najczęściej!

Wydaję książkę. Czy i do czego potrzebuję patrona medialnego?

Stephen King – Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )

 

Skąd wziąć pieniądze na wydanie książki?

Skąd wziąć pieniądze na wydanie książki?

Weź kredyt? Pożycz od rodziny? Przecież to najgorsze wskazówki, o jakich w życiu słyszałam! A do właśnie takich działań zachęcają nieuczciwi wydawcy z sektora usługowego. Głupota czy bezczelność?

Wyobraźcie sobie moją minę, kiedy otworzyłam nowy newsletter od jednego z wydawnictw i zobaczyłam takie skandaliczne porady. Zaczęłam pisać na ten temat wpis, ale kiedy zobaczyłam, że mam już 10 stron w edytorze tekstu… Postanowiłam nagrać dla Was podcast.

Oprócz tego, że nabijam się troszkę z tego jednego konkretnego wydawcy i tłumaczę Wam jego właściwe intencje, staram się również przekazać Wam najistotniejszą wiedzę o tematyce w finansowania własnej książki.

Z podcastu pt. Skąd wziąć pieniądze na wydanie książki? dowiecie się zatem:

  • jakie są nieuczciwe praktyki wydawców usługowych względem redakcji i marketingu książki,
  • jak wygląda dystrybucja w większości wydawnictw subsydiowanych,
  • jak przygotować ofertę dla sponsora, by pomógł sfinansować wydanie książki,
  • co konkretnie zaproponować sponsorowi w zamian za pieniądze,
  • kiedy selfpublishing jest lepszy od wydania w firmie vanity,
  • dlaczego w niektórych zawodach wydanie książki jest po prostu potrzebne,
  • jakie niebezpieczeństwa czają się w crowdfundingu (finansowaniu społecznościowym),
  • jak przygotować projekt do zbiórki pieniędzy na platformie crowdfundingowej,
  • i wiele innych.

Pojawiają się też wzmianki o elfach w różowych lateksowych rajtuzach, więc nie liczcie na suche informacje. Obok konkretów będzie też można się troszkę pośmiać.

Liczę na Wasz feedback.

Pamiętajcie, że w każdej chwili możecie skontaktować się ze mną pod adresem fabrykadygresji@gmail.com

Chętnie pomogę i doradzę, jeśli chodzi o strategię działania w zakresie wydawania i marketingu książki.

Zapraszam też do działu usług i obserwowania mnie na Facebooku.

I to chyba tyle na dziś.

Uściski!

Wasza

 

 

 

 

 

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )

 

Twoje pierwsze narzędzie do promocji książki. Pressbook – z niego będziesz korzystać najczęściej!

Twoje pierwsze narzędzie do promocji książki. Pressbook – z niego będziesz korzystać najczęściej!

Pressbook dla niektórych może brzmieć tajemniczo. Zawiera słowo book, więc chyba oczywiste, że jest związany z książką. Ale jak wygląda? Do czego służy i jak go mądrze wykorzystać?

Na początek trzy słówka o semantyce. Choć nie studiowałam filologii angielskiej, pressbook oznacza po prostu swego rodzaju książkę dla prasy. To materiał marketingowy na temat nowej wystawy obrazów, festiwalu filmowego, animacji czy książki. Ogółem: jakiegoś nowego dzieła, które należy wypromować. Zbiór takich informacji w mniej lub bardziej ciekawej formie graficznej to właśnie pressbook. Wysyła się dziennikarzom, blogerom oraz innym osobom, mogącym polecić dany utwór czy wydarzenie.

Ale press to w języku angielskim również… naciśnij. Podejrzewam, że angielska nazwa prasy również wiąże się z wywieraniem nacisku, w końcu od tego są media. Kreują opinię odbiorców poprzez umiejętnie podawane fakty. Pressbook powinien być według mnie taką formą przedstawiania informacji o książce, by jego odbiorca nie tylko zapragnął przeczytać tekst.

Chodzi o to, by już po zapoznaniu się z pressbookiem dziennikarz czy bloger wiedział, że książka jest rewelacyjna i warto o niej opowiedzieć szerszemu audytorium!

Jakie są praktyki dużych wydawnictw tradycyjnych?

Wydawnictwo Znak robi pressbooki o objętości jednej strony A4. Umieszcza okładkę książki, zdjęcie autorki, informację o premierze, blurb i wybrany cytat ze wstępu. Taki pressbook mieści się w załączniku e-maila, który zawiera o wiele więcej treści oraz jako dodatek do wysłanego egzemplarza recenzenckiego. Bardzo podobnie działa mnóstwo innych wydawnictw, m. in. Sine Qua Non. Co prawda przykładają się dużo mniej od Znaku, jeśli chodzi o formę graficzną, ale podają inne cenne informacje, np. osoby kontaktowe dla mediów, ich maile i telefony czy bardziej szczegółowy biogram autora.

Jak działają wydawnictwa usługowe?

Niestety, wydawnictwa usługowe nie wykonują pressbooków. Jeżeli już wydarza się święto lasu, to wysyłają kilka pospiesznie skleconych maili z okładką i opisem książki. Raczej jednak potrzebują zainteresowania prasy wokół swoich książek. Dlaczego? W niektórych przypadkach wyszłoby, że w tekście roi się od błędów i dziennikarz na pewno nie omieszkałby tego wytknąć w swoim tekście. To przykre, ale naprawdę dużo wydawców vanity nie dba o poprawność językową swoich książek. Ponadto wydawnictwo działające na zasadach subsydiowania zarabiają w momencie wpłaty autora za usługi, czyli korektę, skład, itd… W misji tak działającej firmy nie jest wpisana sprzedaż książki, bo wydawca zgarnął już swoje do kieszeni, a że marketing to kosztowna i pracochłonna sprawa… Niech się autor w to bawi.

Dlaczego pressbook jest aż tak ważny?

Ponieważ wysyła się go jeszcze przed premierą książki do mediów (telewizja, radio, prasa), blogerów oraz osób opiniotwórczych, które mogą polecić czytelnikom książkę. Mogą, ale nie muszą. Grunt to przekonanie ich o tym, że warto, jeszcze przed tym, jak przeczytają książkę! Muszą bowiem wyrazić chęć otrzymania egzemplarza recenzenckiego.

Na samym początku mojej pracy w wydawnictwie (już prawie cztery lata temu) zrobiliśmy beznadziejną wtopę. Ówczesny przełożony kazał mi przejść się do Empiku, zapoznać się z rubrykami kulturalnymi w czasopismach i znaleźć osoby odpowiedzialne za polecanie książek. Potem wysyłaliśmy bardzo drogą w produkcji książkę (twarda, szyta oprawa i druk w niewielkim nakładzie) na adres redakcji, dopisując jedynie imię i nazwisko nieznanej nam osoby. Dziennikarz mógł otrzymać tę książkę, która dołączyła do stosu nigdy nie otwartych przez niego przesyłek. Nawet, jeśli rozpakował podarunek, to co z tego? Może ten konkretny tytuł w ogóle nie był w jego guście?

Wtedy po prostu nie wiedzieliśmy tego, co jest całkiem oczywiste.

Chodzi o bezpośredni kontakt z dziennikarzem lub influencerem. Jeśli masz choćby maila do takiej osoby, jesteś w stanie dobrze się zaprezentować. Przesyłasz starannie przygotowanego pressbooka i pytasz wprost, czy osoba podjęłaby się opowiedzenia o książce w swoich mediach? Czy w ogóle jest zainteresowana współpracą w zamian za egzemplarz recenzencki? A może chce czegoś więcej, jak np. w przypadku patronatu?

Wydaję książkę. Czy i do czego potrzebuję patrona medialnego?

Jeśli znasz jakiegoś dziennikarza bardzo dobrze, wystarczy, że szepniesz mu słówko przy kawie. Ale jeśli próbujesz dostać się do kogoś, z kim nie miałeś wcześniej do czynienia, pressbook to niezastąpione narzędzie do jak najlepszego przedstawienia swojego utworu. I samego siebie! Jeśli będzie dobrze przygotowany, zdecydowanie zwiększa szanse na to, że dziennikarze napiszą o Twojej książce w czasopismach, a blogerzy na swoich www.

Pressbooka wysyła się również do hurtowni, bibliotek, księgarń i domów kultury! To narzędzie, które pomaga w promocji i sprzedaży na każdym etapie życia książki. 

Księgarnia, którą zaintrygował mail z pressbookiem, zamówi egzemplarze z hurtowni. Hurtownia zamówi od wydawcy więcej egzemplarzy, bo będzie wiedziała, że księgarnie również się zainteresują, więc lepiej się zaopatrzyć, póki czas. Biblioteki muszą dowiedzieć się o nowości książkowej, więc po otrzymaniu efektownego pressbooka mogą zaprosić autora na spotkanie autorskie i zaoferować mu wynagrodzenie, to samo domy kultury.

Jak przygotować pressbook, który powali na kolana?

Przyda się trochę umiejętności graficznych. Znajomość Adobe InDesigna, Photoshopa czy chociażby Corela mile widziana! Jeśli nie masz takich umiejętności, to dobry moment do nauki, poproszenia znajomego albo specjalisty.

Twój pressbook powinien zawierać najważniejsze informacje o książce i jej autorze. Być przejrzysty oraz atrakcyjny graficznie, by wyróżniał się spośród tuzinów innych materiałów prasowych.

Pressbook powinien prezentować wszystko, co najważniejsze:

  • okładkę książki,
  • tytuł, imię i nazwisko (bądź pseudonim) autora,
  • datę premiery,
  • biogram autora,
  • podstawowe informacje o książce – o czym traktuje, do kogo jest skierowana,
  • osobę kontaktową, jej adres e-mail i nr telefonu (w sprawie wywiadów lub spotkań autorskich).

Naprawdę świetnie, gdy dodatkowo pressbook zawierać będzie:

  • szczegóły publikacji (rodzaj oprawy, cenę detaliczną, nr ISBN czy liczbę stron – w końcu lepiej wiedzieć, ile czasu trzeba przeznaczyć na lekturę, prawda?),
  • logotypy patronów medialnych (zwiększają wiarygodność autora – skoro ktoś objął patronat, to musi być dobra książka),
  • fragment książki lub chociaż kilka cytatów,
  • blurby znanych osób, które już zdążyły wypowiedzieć się o książce,
  • informacje o poprzednich publikacjach autora lub zdjęcia z poprzednich spotkań autorskich.

To nieprawda, że pressbook musi być skondensowany na jednej stronie. Może mieć ich więcej i tworzyć faktycznie reklamową książeczkę o nowym tytule. Ba, można go nawet wydrukować i rozdawać na targach książki lub innych imprezach, co też czyni Wydawnictwo Poznańskie. Ale wiadomo, by najważniejsze informacje zostały umieszczone na samym początku. Mamy naprawdę kilka sekund, by zaciekawić odbiorcę, zanim postanowi przeczytać innego e-maila!

Pressbook, który wykonywałam dla Dobiesława Koniecznego, autora Krótkiego wstępu do Apokalipsy, liczył aż 8 stron, z czego każda traktowała o czymś innym, dzięki czemu udało nam się zachować przejrzystość przy dosyć sporej liczbie informacji oraz zdjęć autora.

Pozwolę sobie przytoczyć opinię autora oraz jego żony, Agnieszki Koniecznej, na temat realizacji pressbooka:

Polecamy fabrykadygresji.pl i twórczą, profesjonalną pracę Pani Emilii.
Stworzony przez Panią Emilię pressbook jest wizytówką książki, świetną reklamą, która już na siebie pracuje.
Kontakt z Panią Emilią niezwykle ciepły, inspirujący. Daleko wykraczający poza standardowy schemat kupujący-sprzedający.
Profesjonalne podejście do pracy oraz elastyczność w kwestii twórczych zmian, pozwala kontynuować naszą współpracę w przyszłości.
Ale to dopiero początek cyklu o marketingu książki. Pressbook jest bowiem podstawowym narzędziem, z którego korzysta się najczęściej, ale nie jedynym. Jeśli jesteście zainteresowani tym tematem albo szczególnie jakimś zagadnieniem, np. organizacją spotkań autorskich w bibliotekach, kontaktem z prasą czy np. jak prowadzić stronę książki czy autora na Facebooku, dajcie znać. Np. na Facebooku, zachęcam do polubienia!

Pamiętajcie: jeśli potrzebujecie kogoś do ogarnięcia marketingu Waszej książki, jesteście w idealnym miejscu. Sprawdźcie pakiety w promocyjnych cenach i zapiszcie się na newsletter, by otrzymywać zniżki!

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )
Jestem też do Waszej dyspozycji mailowej pod fabrykadygresji@gmail.com.
I to chyba wszystko na dziś!
Trzymajcie się!
Wasza
PS
Może pomocne okażą się również poniższe artykuły? Sprawdź!
Ile można zarobić na wydaniu książki?

Ile można zarobić na wydaniu książki?

Słyszałam, jak ludzie śmiali się, że wydanie książki to inwestycja, która nigdy się nie zwraca. A ci, którzy wkładają kasę w publikację swoich tekstów, to frajerzy. Bo opłaca się tylko wtedy, jak ktoś w ciebie zainwestuje, najlepiej duży wydawca. Ale to nieprawda! Jeśli masz głowę na karku, możesz zarobić już na swojej pierwszej książce.

Do obliczeń przydatny jest mi kalkulator, który sama sporządziłam na bazie średnich stawek redaktorów, korektorów i innych podwykonawców. Oszacowałam je przez 3,5 roku mojej pracy w wydawnictwie. Podane tam ceny druku są również aktualne, więc… polecam gorąco używanie kalkulatorka. Możesz sprawdzić nie tylko, ile pieniędzy zainwestujesz w swoją książkę, ale również ile zarobisz na jej wydaniu.

(więcej…)

Ile kosztuje wydanie książki?

Ile kosztuje wydanie książki?

Oto jedno z najczęściej zadawanych mi pytań. Kiedy rozsyłałam maszynopis Piromanów do wydawców, nie miałam pojęcia, że autor może płacić wydawnictwu za publikację swojej książki. Myślałam, że powinno być odwrotnie! Później wielokrotnie słyszałam to samo pytanie, kiedy pracowałam w wydawnictwie. Zadajecie mi je również często w mailach, więc już spieszę z dokładną odpowiedzią!

Przede wszystkim musicie wiedzieć, że tylko w określonych modelach wydawniczych autor musi finansować wydanie swojej książki. Chodzi tutaj o publikację w wydawnictwie usługowym albo self-publishing. Wydawnictwa tradycyjne inwestują w swoich autorów, lecz w przypadku debiutantów zdarza się to bardzo rzadko. Ponadto cena jest uzależniona od naprawdę różnych czynników, ale o tym za chwilkę.

Kto musi płacić za wydanie swojej książki?

Najczęściej autor, który debiutuje i nie udaje mu się nawiązać kontaktu z wydawcą tradycyjnym. Uważam, że wydanie książki w systemie self-publishingowym czy usługowo jest całkiem dobrym pomysłem na debiut literacki. Self-publisher zgarnia cały utarg z każdego sprzedanego przez siebie egzemplarza książki i taka inwestycja może mu się bardzo szybko zwrócić. Dodatkowo zdobywa cenne doświadczenie i rozeznanie w rynku wydawniczym. Wydawnictwa usługowe są raczej dla osób majętniejszych, które nie mają czasu lub ochoty koordynować procesu wydania książki. Tu należy pamiętać, że wydawnictwa usługowe narzucają spore marże na czynności wydawnicze. Nie mają też pewnej dystrybucji hurtowej, więc nie wiadomo, czy wydana książka faktycznie znajdzie się w księgarni. Więcej o rozmaitych niebezpieczeństwach oraz podstawach wydawania książki we wpisie Napisałam książkę i co dalej?

Można też na wydanie książki znaleźć dofinansowanie albo sponsora, więc to nie muszą być konkretnie Wasze pieniądze. Pamiętajcie, że istnieją różne organizacje i instytucje, z których można pozyskać fundusze. Crowdfunding to również dobre, choć niezwykle pracochłonne rozwiązanie.

Co składa się na cenę wydania książki?

Proces wydawniczy składa się z dwóch głównych elementów.

Pierwszym jest przygotowanie książki do druku. To redakcja, projektowanie okładki i layoutu publikacji, łamanie i szereg korekt. Im więcej jest tekstu (liczonego w arkuszach wydawniczych – 1 arkusz do 40 tys. znaków ze spacjami), tym dłuższe i droższe prace. Patrząc z ekonomicznego punktu widzenia wydawcy, nie opłaca się wydawać grubych książek.

Drugi etap to druk. Im więcej egzemplarzy drukujesz, tym niższa cena jednostkowa. Z reguły druk na maszynach offsetowych (powyżej 1000 egzemplarzy) jest tańszy niż na maszynach cyfrowych, ale o tym więcej w artykule pt. Jaki nakład ma mieć moja książka? Ile drukować egzemplarzy?

Największe koszty generuje marketing książki, ale bez niego nie ma szans na sprzedanie choćby egzemplarza. Dlatego pamiętaj: jeśli wydawca gwarantuje Ci dystrybucję, to koniecznie zapytaj go, czy to samo tyczy się promocji. Bo co z tego, że książka będzie dostępna w księgarni, skoro nikt o tym fakcie się nie dowie? Skąd będzie wiadomo, że można ją w ogóle kupić?

Od czego zależy koszt wydania książki?

1. Od jakości tekstu

Jeśli książka jest dopracowana, redaktor nie musi przekonstruowywać zdań i dopracowywać postaci, cena jest dużo niższa. Im mniej błędów w maszynopisie, również ortograficznych czy interpunkcyjnych, tym niższe są stawki za korektę. Więcej na ten temat tu: Wszystko o redakcji książki! Z kolei jeśli to tekst naukowy i jest upstrzony mnóstwem tabelek czy ilustracji, więcej będzie kosztować jego skład.

2. Od objętości tekstu

To proste: im więcej napisałeś, tym więcej trzeba zredagować, złamać i wydrukować.

3. Od nakładu i formy wydania

Czasami jest tak, że kiedy drukujesz mniej, wcale nie oszczędzasz. Poza tym cena druku książki zależy też od rodzaju oprawy (twarda/miękka/półtwarda), formatu (A4, A5, B5, itd.), uszlachetnień (skrzydełka, wstążeczka, folia UV, wytłoczki, itp.), użytych w druku kolorów.

4. Od formy marketingu

Można zrobić marketing po taniości. Jasne, że tak. Ale można też iść na całość. Tak naprawdę nie ma sufitu cenowego, jeśli chodzi o działania promocyjne. Przykładowo reklama w poczytnym czasopiśmie kulturalnym na 1/3 strony kosztuje od 6 do 10 tys. zł. Ale i za trzy tysiące złotych można przeprowadzić kampanię reklamową. Dlatego w celu jej opracowania polecam konsultację ze specjalistą. Jeśli potrzebujesz pomocy, zapraszam pod adres fabrykadygresji@gmail.com Jestem do Twojej dyspozycji.

NO TO ILE W KOŃCU KOSZTUJE WYDANIE KSIĄŻKI?!

Ogólnie i za tysiąc złotych dasz radę coś maleńkiego wyczarować, np. tomik poetycki w kilkudziesięciu egzemplarzach. Kiedy jednak zależy Ci na tym, by czytelnik sięgnął po Twoją książkę w księgarni, licz się z tym, że mniej niż 5 tys. zł nie wydasz.

Jeżeli chcesz poznać dokładną kwotę, ile powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki, koniecznie zapisz się na mój newsletter. Otrzymasz kalkulator. Wystarczy, że uzupełnisz dwa pola! Wynik, który uzyskasz, pomoże Ci przy negocjacjach z wydawnictwem. Mówiąc w skrócie: będziesz wiedzieć, czy Cię kantują. 😉

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )

Pamiętaj, że we wszelkich kwestiach związanych z wydawaniem książki możesz na mnie liczyć. Więcej o moim doświadczeniu zawodowym w zakładce O mnie. Tymczasem zapraszam Cię do polubienia mojej strony na Facebooku.

Czy wpis był przydatny? A może potrzebujesz więcej informacji z tego zakresu? Daj znać w komentarzu!

Tymczasem!

Twoja

Recenzja książki przed wydaniem? Od tego należy zacząć!

Jaki nakład ma mieć moja książka? Ile drukować egzemplarzy?

Czy można nauczyć się pisania i jak to zrobić?