Patrząc przez wiele lat na moją mamę i jej obsesję na punkcie ogródka, bieganie po domu i podwórku z konewką, kompulsywne kupowanie nawozów i ustawiczne monologowanie o tym, jakiego kwiata kupi sobie w sobotę na targu, pukałam się w czoło. Wariatka, myślałam sobie....