PIROMANI

Głównej bohaterce „Piromanów” pali się grunt pod nogami. Lidia dopiero co uciekła przed współlokatorką-psychopatką z zamiłowaniem do ostrych przyrządów kuchennych, a już musi stawiać czoła kolejnym absurdalnym perypetiom. Niespodziewanie okazuje się, że sesja ciągła oraz koedukacyjne łazienki w akademiku nie są jedynymi traumami, które czyhają na studentów.

Czesław stara się zmierzyć z własną orientacją seksualną, Szoszana – pierwszą miłością, a Piernik, z raczej marnym skutkiem, próbuje niczego nie spierniczyć. W akcję uwikłane są m.in. siły nadprzyrodzone, kradziony mercedes pana Waldka, przyodziany w poliester Wallenrod, brodaty pacjent szpitala psychiatrycznego, a także widmo rozepchanego botoksem Putina.

Najtrudniejszym jednak wyzwaniem, jakie zostało postawione przed młodymi bohaterami, okazuje się walka z własnymi demonami, z których najpotężniejszym jest paraliżujący strach przed dorosłym życiem i wzięciem odpowiedzialności za swoje czyny. Wszystko to dzieje się na tle hipstersko-blokerskiego Poznania, pomiędzy jawą a snem, gdy za wschodnią granicą płonie piękna zielona Ukraina…

okladka-sorussklep-370x505

 

Trzy powody, dla których musisz przeczytać tę książkę:

1. „Piromani” zapewniają świetną, niewybredną rozrywkę, dzięki której nieraz uśmiejesz się po pachy.

2. Przedstawiają ważne, aktualne sprawy, dotyczące młodych ludzi. Przeczytaj o nich, zanim znajdziesz się na studiach i okaże się, że będziesz musiał zamieszkać w akademiku.

3. Książka pokaże Ci, że nie jesteś sam ze swoją wewnętrzną tragedią, jakakolwiek by ona nie była. Im niżej upadniesz, tym wyżej możesz wzlecieć

O książce piszą m.in.:

Ciekawe czy to będzie Czerski czy Żulczyk w spódnicy? […].

Piromani to wielowymiarowa, pełnokrwista powieść, która wciąga, przejmuje i bawi, z dobrą proporcją fantasmagorii, przerysowania i realizmu wywiedzionego z idei powieści, jako “lustra przechadzającego się po gościńcu”.

Sylwia Kupiec, Manifest pokoleniowy (nie)potrzebny od zaraz

 

 

 

W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie i każdy wyniesie inną lekcję. Dla mnie głównym morałem tej historii jest to, aby nie bać się prosić o pomoc, bo to nie świadczy o naszej słabości, a o poszukiwaniu właściwej drogi.

 

 

Wstęp spodobał mi się ogromnie – palący jak ogień i poetycki. Zapowiadało się znakomicie. Książka okazała się zupełnie inna niż te, do których przywykli współcześni czytelnicy. Traktuje o rzeczach ważnych, ale z przymrużeniem oka, i przedstawia świat niemal groteskowo. […] Bohaterowie to plus tej pozycji – różnorodni, z wyeksponowanymi poszczególnymi cechami. Prawie jak my, zwykli ludzie, ale ciekawsi.