Twoja najskuteczniejsza forma promocji książki. Opowieść, która sprzedaje opowieść!

Twoja najskuteczniejsza forma promocji książki. Opowieść, która sprzedaje opowieść!

Wiele razy wystawialiśmy się z książkami. To na targach, to na festiwalach podróżniczych, czasem przed spotkaniami autorskimi. Ludzie zaglądali do nas, uśmiechali się niepewnie, pomacali jedną lub dwie okładki, po czym odchodzili, a w kasetce dalej było pusto. Dopóki się nie odezwaliśmy. Czy słyszała pani może o Kazimierzu Nowaku? To pytanie nie tylko zaczynało żywiołową dyskusję lub porywającą opowieść. To pytanie sprzedawało książkę.

Tak, Kazimierz Nowak i jego książki były wyjątkowymi produktami sprzedażowymi. Podróżnik, reportażysta, fotograf. Jedni mówią, że bohater, drudzy, że egoista, bo porzucił żonę i dzieci dla podążania za przygodą. O człowieku, który przeprawił się przed II wojną światową przez całą Afrykę – rowerem, wielbłądem, łodzią i pieszo – można opowiadać godzinami. A każda taka historia jest tylko ułamkiem tego, co znajduje się w jego książkach.

Postać podróżnika, a przynajmniej legenda o niej, sprzedawała trzy tomy listów z Afryki do żony i reportaże, docenione przez Ryszarda Kapuścińskiego dopiero po latach od wydania.

Ty zaś bądź spokojny. Nie musisz zapuszczać długiej brody i udawać się na tułaczkę, by zaciekawić czytelnika Twoich książek. Choć ważne, by Twój wizerunek był spójny, ale o tym następnym razem.

Czy wiesz, dlaczego kupuję daną książkę?

Robię to niezwykle rzadko. Większość interesujących mnie nowości otrzymuję od wydawców w zamian za kilka słów na ich temat. Zdarza się jednak, jak w przypadku książki Michała Szafrańskiego, że szukam interesującego mnie tytułu w różnych sklepach i nie spocznę, póki go nie nabędę. Jak to się dzieje? Skąd ta determinacja?

O Michale Szafrańskim i jego blogu, jakoszczedzacpieniadze.pl, słyszałam wielokrotnie. A tu coś we vlogach Krzysztofa Gonciarza, a tu coś w prasie się pojawiało, no i oczywiście w branży, bo Szafrański i jego Finansowy Ninja udowadnili, że w Polsce można zrobić selfpublishing i odnieść dzięki niemu potężny sukces.

Wiadomości o blogerze docierały do mnie z różnych stron, ale dopóki moja przyjaciółka, Jagoda, nie kupiła jego książki i nie włożyła mi jej w ręce, bym ją przejrzała, nie pokusiłabym się sama o zakup.

Musiałam przejrzeć lekturę praktycznie strona po stronie, by stwierdzić, że to dzieło wartościowe i warte, uwaga, każdej wydanej złotówki. Że nieważne, czy będzie kosztować 20 zł w Biedronce, 40 zł w Empiku czy 120 zł w jakiejś specjalistycznej księgarni. Chcę ją mieć. Ponieważ niesie dla mnie wartość, a przy okazji jest przepięknie wydana.

Jagoda kupiła tę książkę zaś dlatego, że obserwowała Szafrańskiego od bardzo dawna i kiedy udostępnił na swoim Facebooku informację o zrzucie Zaufania, czyli waluty przyszłości do Biedronek, popędziła do marketu niemal natychmiast. Mojej przyjaciółce wystarczył wizerunek budowany przez autora książki na swoim blogu, w podcastach oraz w mediach. Ja natomiast potrzebowałam czegoś więcej: polecenia z ust zaufanej osoby.

Czyli podobnie jak odwiedzający nasze stoisko na targach książki. Być może nie słyszeli o Kazimierzu Nowaku, być może nie ufali nam, sprzedawcom. Ale historia przez nas przedstawiona była ciekawa i na tyle wiarygodna, by pokusić się o kupno książki.

Polecenie dźwignią handlu?

W marketingu wielopoziomowym, czyli firmach rodzaju MLM, parających się dystrybucją kosmetyków, owszem. Od słowa do słowa pozyskiwani są nowi klienci podczas prezentacji marketingowych albo zwykłych spotkań towarzyskich. Poczta pantoflowa w tym przypadku działa wybitnie dobrze. Ale popularne jest też zamawianie próbek, by zainteresowany produktem mógł przetestować, czy faktycznie warto wyłożyć niemałą sumę pieniędzy na nowy zestaw detergentów do czyszczenia toalety.

Zajmując się sprzedażą książek, zaczyna się od tego, że najpierw autor sam poleca swoją książkę, otaczając jej stworzenie dobrą historią. Taką, która weźmie ludzi za serce i nawet, jeśli nie kupią książki (bo np. po prostu nie lubią czytać albo nie interesuje ich tematyka), będą przekazywać historię dalej, aż trafi do odpowiednich uszu, czyli uszu idealnego odbiorcy.

Autor napisał książkę. Informuje w mediach społecznościowych, że będzie ją wydawał. Historię jej powstawania udostępnia poprzez nagrane wideo np. na YouTube albo spotkaniu autorskim, gdy książka jest już wydrukowana. Ci ze spotkania autorskiego ją kupują, bo faktycznie są zaciekawieni, a wizerunek pisarza przypadł im do gustu. Ale co dalej?

Co zrobić, żeby informacja poszła dalej w świat?

Jest bowiem pewien szkopuł.

Historia, nawet najlepsza, musi być przekazywana z ust do ust, by nie umarła.

Na dobrych spotkaniach autorskich pisarz potrafi zrobić prawdziwe show. Im większa osobowość i kontakt z gościem, tym wyższa sprzedaż. Gdy widz wyjdzie z takiego spotkania, niezależnie, z książką czy bez niej, o ile wieczorek autorski przypadnie mu do gustu, będzie o nim opowiadał. Wszystkim, kogo zobaczy w ciągu najbliższych kilku dni. Ale książka powinna się sprzedawać nie kilka dni, a miesięcy, lat, a nawet dekad!

Dlatego książka potrzebuje reklam. By przypominać cały czas o swoim istnieniu, nieść dalej namiastkę historii, którą uzupełni człowiek i przekazywać będzie ją dalej, na okrągło, z ust do ust.

O ile zatem opowieść zaczyna sprzedaż, a zakup z polecenia ją kończy, o tyle to, co pomiędzy, jest również bardzo istotne. Jeśli oczywiście mówimy o sprzedaży książki na dużą skalę.

Jaka jest nieoczywista funkcja historii?

Bo to, że musi być autentyczna i osobista, chyba wiemy. Dla mniejszego już grona osób jest również oczywiste, że historia musi pokazywać cel wydania książki wyższy niż realizacja własnego marzenia. Dobrze będzie, gdy zawrze również pewną nutkę tajemnicy. Coś, czego czytelnik dowie się dopiero z lektury.

I teraz coś, co może być nieoczywiste.

Czytelnik musi poczuć, że ta książka została napisana właśnie dla niego.

Dobra historia sprzedający książkę będzie zawierała w sobie uzasadnienie jej opublikowania. I nie może to być tak trywialna pobudka jak: chciałem, to wydałem. Albo: pisanie to moja największa pasja, więc wydanie książki to spełnienie moich marzeń. A co to czytelnika w ogóle obchodzi, o ile nie jest twoim partnerem, kochankiem lub matką?

Pamiętaj, że każdy, kto chce coś kupić, ma różnorakie obiekcje. W przypadku zakupu książki odpada obiekcja cenowa. Egzemplarz Twojej powieści może kosztować nawet 70 zł, o ile w swojej historii powiesz czytelnikowi, co lektura zmieni w jego życiu na plus.

Podam Ci pierwszy lepszy przykład, czyli samą siebie.

Pisałam Piromanów przez trzy miesiące, dzień w dzień, bez wytchnienia.

Odkładałam na bok wszystkie inne sprawy, które były ważne, ale nie aż tak, jak książka. Dlaczego? Bo nie dość, że pisanie działało na mnie uzdrawiająco (w ten sposób porządkowałam własne życie), to wiedziałam, że ten tekst, bogaty w moje przemyślenia, pomoże innym ludziom w podobnej sytuacji. Cierpiącym na nastroje depresyjne lub depresje, nie widzącym wyjścia, nie potrafiącym odnaleźć się w codzienności. Którzy są skołowani, bo cały czas ktoś od nich czegoś wymaga, a sami nie pamiętają już, dlaczego robią to, co robią. Główna bohaterka chce od życia bardzo dużo. Chce skończyć studia, pragnie być dobrą córką, zapewnić sobie godną przyszłość i nie zawieść swoich przyjaciół. Ponad wszystko jednak pragnie zostać pisarką. Ale kiedy na jej barki spada za dużo obowiązków, dziewczyna traci kontrolę nie tylko nad rzeczywistością, ale i nad sobą samą.

Tak. Wchodzenie w dorosłość to bolesny proces.

Historia dwudziestoletniej Lidki to z jednej strony antyprzykład, bo pokazuje, jak stracić grunt pod nogami, ale z drugiej strony dziewczyna jest też wzorem do naśladowania, ponieważ po kawałeczku próbuje odbudować swoją rzeczywistość, decydując się na pomoc psychologiczną.

Czy ta historia urzeknie każdego? Nie. Ale trafi do odpowiedniego grona. Do mojego docelowego odbiorcy.

Dobra historia nie nadrobi braków książki

Niestety pozostają dwie obiekcje, których nie rozwieje najlepsza nawet historia. O ile cena przestaje być istotna, gdy ktoś już się przekona, że naprawdę chce kupić książkę, o tyle znów może zacząć grać rolę gdy czytelnik zobaczy, że książka jest… źle wydana.

Większości czytelników to nie przeszkadza, ale spora ich grupa zna się na rzeczy i nie wolno jej lekceważyć. Zbyt mała czcionka? Zwisy w łamaniu na co piątej stronie? Literówka na okładce? Albo szkaradna okładka? To rzeczy, które potrafią przepłoszyć zainteresowanego.

Część czytelników ma również awersję do pewnych wydawców. Nie można ich za to obwiniać, książka książce nie równa i to samo tyczy się firm wydawniczych. Znam blogerów, którzy nie recenzują tytułów, jakie wychodzą z logotypami wydawnictw usługowych. Znam dziennikarzy, którzy nawet nie chcą słyszeć o takich książkach. Część czytelników nie chce poznać twórczości selfpublisherskiej. Czy to dobrze, tak zamykać się w swoich szufladach? Oczywiście, że nie! Ale podziały istnieją, również na rynku wydawniczym.

Co zrobić, by nie zamknąć sobie drogi do części czytelników?

Sprawdź opinie o firmie, z którą chcesz współpracować. Bądź pewien, że ma dobry wizerunek w mediach. A jeśli jesteś selfpublisherem, konsultuj się z profesjonalistami, by Twoja książka nie miała żadnego uchybienia.

Na koniec zapytam: jaka jest Twoja historia i co chcesz powiedzieć światu, publikując swoją książkę?

Mam nadzieję, że dzisiejsza garstka rad z zakresu marketingu książki będzie dla Ciebie wartościowa.

Jeśli masz jakieś pytania lub chcesz skorzystać z usług, pisz śmiało na fabrykadygresji@gmail.com

Twoja

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )

Dlaczego pisarz powinien mieć swoją stronę internetową?

Twoje pierwsze narzędzie do promocji książki. Pressbook – z niego będziesz korzystać najczęściej!

Wydaję książkę. Czy i do czego potrzebuję patrona medialnego?

 

Skąd wziąć pieniądze na wydanie książki?

Skąd wziąć pieniądze na wydanie książki?

Weź kredyt? Pożycz od rodziny? Przecież to najgorsze wskazówki, o jakich w życiu słyszałam! A do właśnie takich działań zachęcają nieuczciwi wydawcy z sektora usługowego. Głupota czy bezczelność?

Wyobraźcie sobie moją minę, kiedy otworzyłam nowy newsletter od jednego z wydawnictw i zobaczyłam takie skandaliczne porady. Zaczęłam pisać na ten temat wpis, ale kiedy zobaczyłam, że mam już 10 stron w edytorze tekstu… Postanowiłam nagrać dla Was podcast.

Oprócz tego, że nabijam się troszkę z tego jednego konkretnego wydawcy i tłumaczę Wam jego właściwe intencje, staram się również przekazać Wam najistotniejszą wiedzę o tematyce w finansowania własnej książki.

Z podcastu pt. Skąd wziąć pieniądze na wydanie książki? dowiecie się zatem:

  • jakie są nieuczciwe praktyki wydawców usługowych względem redakcji i marketingu książki,
  • jak wygląda dystrybucja w większości wydawnictw subsydiowanych,
  • jak przygotować ofertę dla sponsora, by pomógł sfinansować wydanie książki,
  • co konkretnie zaproponować sponsorowi w zamian za pieniądze,
  • kiedy selfpublishing jest lepszy od wydania w firmie vanity,
  • dlaczego w niektórych zawodach wydanie książki jest po prostu potrzebne,
  • jakie niebezpieczeństwa czają się w crowdfundingu (finansowaniu społecznościowym),
  • jak przygotować projekt do zbiórki pieniędzy na platformie crowdfundingowej,
  • i wiele innych.

Pojawiają się też wzmianki o elfach w różowych lateksowych rajtuzach, więc nie liczcie na suche informacje. Obok konkretów będzie też można się troszkę pośmiać.

Liczę na Wasz feedback.

Pamiętajcie, że w każdej chwili możecie skontaktować się ze mną pod adresem fabrykadygresji@gmail.com

Chętnie pomogę i doradzę, jeśli chodzi o strategię działania w zakresie wydawania i marketingu książki.

Zapraszam też do działu usług i obserwowania mnie na Facebooku.

I to chyba tyle na dziś.

Uściski!

Wasza

 

 

 

 

 

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )

 

Michał Szafrański i Zaufanie czyli waluta przyszłości – skutkują natychmiastowo!

Michał Szafrański i Zaufanie czyli waluta przyszłości – skutkują natychmiastowo!

Dzisiaj krótko na temat książki, która jest obowiązkowa dla każdego blogera, a już szczególnie dla tych, którzy zaczynają na blogu zarabiać. Nie dość, że czyta się szybko, to porady Michała Szafrańskiego są bezcenne! I przynoszą korzyści natychmiast po zastosowaniu ich w życiu.

Przykład? Prezent dla czytelników w zamian za zapisanie się na newsletter. Zainspirowana działaniami Michała, przygotowałam kalkulator, w którym można mniej więcej wyliczyć, ile będzie kosztowało wydanie książki. Dzięki temu moi Czytelnicy mają mocną pozycję negocjacyjną w rozmowach z wydawnictwami. Natychmiast zaobserwowałam przyrost subskrybentów! W ciągu tygodnia zapisało się mniej więcej tyle, ile wcześniej przez pół roku. (30 osób)!

I takich porad jest w książce dużo więcej. Uważam, że są bezcennymi wskazówkami, ubranymi w przystępną formę. Zaufanie czyli waluta przyszłości to lektura, którą czyta się naprawdę przyjemnie. A do tego powiedzieć, że Michał Szafrański leje wodę to totalny oksymoron. Praktycznie każde omawiane działanie jest udokumentowane przez autora. Nawet to, które kończy się porażką, bo autor bloga Jakoszczedzacpieniadze.pl jest na tyle skrupulatną i szczerą osobą, że nie bał się opisać również swoich negatywnych doświadczeń, np. na temat współprac z firmami.

Warstwa praktyczna była, nie ukrywam, bardzo dla mnie istotna. Ale największą wartością tej książki są słowa samego autora, po prostu. Lektura była przyjemna i żałuję, że tak szybko się skończyła. Dzięki temu czułam, że w jakiś sposób mogę choć troszkę poznać Michała Szafrańskiego. Osobę inteligentną, zdeterminowaną, lecz przede wszystkim uczciwą. Ta ostatnia cecha po prostu totalnie mnie rozbroiła.

Wiecie, w firmach często spotykana jest kombinatoryka, której ja osobiście nie cierpię. Pracownik boi się przyznać do porażki. A szef jeszcze bardziej. Zdarza się kłamać klientom albo traktować ich tylko jak chodzące worki z kasą. Niestety bywałam tego świadkiem (przeczytaj wpis Złożyłam wypowiedzenie oraz Międzynarodowy Dzień Blogera 2018 – moja historia, by dowiedzieć się więcej). Nie chciałam żyć w takim świecie, więc z niego uciekłam.

Cieszę się ogromnie, że istnieją osoby takie, jak Michał Szafrański, które również nie boją się wyjść schematu. Które rozumieją ryzyko, ale są na tyle dojrzałe, iż wiedzą, że trzeba sobie poradzić. Nie ma innej opcji!

Historia Michała nie jest tylko ciekawą historią blogera (skromnego, acz świadomego swojej wartości) czy przedsiębiorcy. To historia pracowitego i myślącego mężczyzny, który pokazuje, że da się. Wspaniałe dla mnie było też tło rodzinne tej opowieści. Gdyby nie żona Gabriela, Michał pewnie nie miałby w sobie aż tyle siły. Zwłaszcza, że w pewnym momencie, jeszcze przed rozpoczęciem działalności blogowej, autorowi przydarzył się okropny wypadek… Samo podniesienie się po tak ciężkim urazie zasługuje na słowa uznania.

Tak samo jak to, że Michał Szafrański dzieli się zdobytą przez lata wiedzą z każdym, kto tylko zechce. Cena książki (w Biedronce po 25 zł, niestety si nie załapałam, tylko kupiłam w Empiku, ale to i dobrze, może do autora trafi chociaż piątal) jest naprawdę niska. A pozytywna energia, jaka z niej płynie, dodaje skrzydeł na długo, długo!

Teraz odezwa do tych, co to nie cierpią poradników i uważają, że to narzędzie coachów, opętanych przez kasę. Są faktycznie książki, które nic odkrywczego nie wnoszą do życia, a płaci się za nie sporo pieniędzy. Ich autorzy dają puste rady, a sami zarabiają tylko na oszustwie – ktoś w nich uwierzył, a oni nie radzą sobie w życiu dużo bardziej niż ich czytelnicy. Powiem Wam, że i w takich książkach znajdzie się coś, o czym warto sobie przypomnieć. Ale Zaufanie czyli waluta przyszłości to zupełnie coś innego. To nie jest poradnik! To naprawdę historia człowieka, który nie tylko coś w życiu osiągnął, ale zapracował na to ciężką harówką. I sprytem, bo trzeba być ogarniętym, by zrobić dobry biznesplan i systematycznie go realizować. Dlatego uważam, że od Michała Szafrańskiego można, warto i wręcz trzeba się uczyć, jeśli się bloguje!

I tyle. Czytajcie. A jak przeczytacie, dajcie znać, czy Wam się podobało.

Wasza

 

Międzynarodowy Dzień Blogera 2018 – moja historia

10 porad dla początkujących blogerów

Złożyłam wypowiedzenie

Ile można zarobić na wydaniu książki?

Ile można zarobić na wydaniu książki?

Słyszałam, jak ludzie śmiali się, że wydanie książki to inwestycja, która nigdy się nie zwraca. A ci, którzy wkładają kasę w publikację swoich tekstów, to frajerzy. Bo opłaca się tylko wtedy, jak ktoś w ciebie zainwestuje, najlepiej duży wydawca. Ale to nieprawda! Jeśli masz głowę na karku, możesz zarobić już na swojej pierwszej książce.

Do obliczeń przydatny jest mi kalkulator, który sama sporządziłam na bazie średnich stawek redaktorów, korektorów i innych podwykonawców. Oszacowałam je przez 3,5 roku mojej pracy w wydawnictwie. Podane tam ceny druku są również aktualne, więc… polecam gorąco używanie kalkulatorka. Możesz sprawdzić nie tylko, ile pieniędzy zainwestujesz w swoją książkę, ale również ile zarobisz na jej wydaniu.

(więcej…)

Ile kosztuje wydanie książki?

Ile kosztuje wydanie książki?

Oto jedno z najczęściej zadawanych mi pytań. Kiedy rozsyłałam maszynopis Piromanów do wydawców, nie miałam pojęcia, że autor może płacić wydawnictwu za publikację swojej książki. Myślałam, że powinno być odwrotnie! Później wielokrotnie słyszałam to samo pytanie, kiedy pracowałam w wydawnictwie. Zadajecie mi je również często w mailach, więc już spieszę z dokładną odpowiedzią!

Przede wszystkim musicie wiedzieć, że tylko w określonych modelach wydawniczych autor musi finansować wydanie swojej książki. Chodzi tutaj o publikację w wydawnictwie usługowym albo self-publishing. Wydawnictwa tradycyjne inwestują w swoich autorów, lecz w przypadku debiutantów zdarza się to bardzo rzadko. Ponadto cena jest uzależniona od naprawdę różnych czynników, ale o tym za chwilkę.

Kto musi płacić za wydanie swojej książki?

Najczęściej autor, który debiutuje i nie udaje mu się nawiązać kontaktu z wydawcą tradycyjnym. Uważam, że wydanie książki w systemie self-publishingowym czy usługowo jest całkiem dobrym pomysłem na debiut literacki. Self-publisher zgarnia cały utarg z każdego sprzedanego przez siebie egzemplarza książki i taka inwestycja może mu się bardzo szybko zwrócić. Dodatkowo zdobywa cenne doświadczenie i rozeznanie w rynku wydawniczym. Wydawnictwa usługowe są raczej dla osób majętniejszych, które nie mają czasu lub ochoty koordynować procesu wydania książki. Tu należy pamiętać, że wydawnictwa usługowe narzucają spore marże na czynności wydawnicze. Nie mają też pewnej dystrybucji hurtowej, więc nie wiadomo, czy wydana książka faktycznie znajdzie się w księgarni. Więcej o rozmaitych niebezpieczeństwach oraz podstawach wydawania książki we wpisie Napisałam książkę i co dalej?

Można też na wydanie książki znaleźć dofinansowanie albo sponsora, więc to nie muszą być konkretnie Wasze pieniądze. Pamiętajcie, że istnieją różne organizacje i instytucje, z których można pozyskać fundusze. Crowdfunding to również dobre, choć niezwykle pracochłonne rozwiązanie.

Co składa się na cenę wydania książki?

Proces wydawniczy składa się z dwóch głównych elementów.

Pierwszym jest przygotowanie książki do druku. To redakcja, projektowanie okładki i layoutu publikacji, łamanie i szereg korekt. Im więcej jest tekstu (liczonego w arkuszach wydawniczych – 1 arkusz do 40 tys. znaków ze spacjami), tym dłuższe i droższe prace. Patrząc z ekonomicznego punktu widzenia wydawcy, nie opłaca się wydawać grubych książek.

Drugi etap to druk. Im więcej egzemplarzy drukujesz, tym niższa cena jednostkowa. Z reguły druk na maszynach offsetowych (powyżej 1000 egzemplarzy) jest tańszy niż na maszynach cyfrowych, ale o tym więcej w artykule pt. Jaki nakład ma mieć moja książka? Ile drukować egzemplarzy?

Największe koszty generuje marketing książki, ale bez niego nie ma szans na sprzedanie choćby egzemplarza. Dlatego pamiętaj: jeśli wydawca gwarantuje Ci dystrybucję, to koniecznie zapytaj go, czy to samo tyczy się promocji. Bo co z tego, że książka będzie dostępna w księgarni, skoro nikt o tym fakcie się nie dowie? Skąd będzie wiadomo, że można ją w ogóle kupić?

Od czego zależy koszt wydania książki?

1. Od jakości tekstu

Jeśli książka jest dopracowana, redaktor nie musi przekonstruowywać zdań i dopracowywać postaci, cena jest dużo niższa. Im mniej błędów w maszynopisie, również ortograficznych czy interpunkcyjnych, tym niższe są stawki za korektę. Więcej na ten temat tu: Wszystko o redakcji książki! Z kolei jeśli to tekst naukowy i jest upstrzony mnóstwem tabelek czy ilustracji, więcej będzie kosztować jego skład.

2. Od objętości tekstu

To proste: im więcej napisałeś, tym więcej trzeba zredagować, złamać i wydrukować.

3. Od nakładu i formy wydania

Czasami jest tak, że kiedy drukujesz mniej, wcale nie oszczędzasz. Poza tym cena druku książki zależy też od rodzaju oprawy (twarda/miękka/półtwarda), formatu (A4, A5, B5, itd.), uszlachetnień (skrzydełka, wstążeczka, folia UV, wytłoczki, itp.), użytych w druku kolorów.

4. Od formy marketingu

Można zrobić marketing po taniości. Jasne, że tak. Ale można też iść na całość. Tak naprawdę nie ma sufitu cenowego, jeśli chodzi o działania promocyjne. Przykładowo reklama w poczytnym czasopiśmie kulturalnym na 1/3 strony kosztuje od 6 do 10 tys. zł. Ale i za trzy tysiące złotych można przeprowadzić kampanię reklamową. Dlatego w celu jej opracowania polecam konsultację ze specjalistą. Jeśli potrzebujesz pomocy, zapraszam pod adres fabrykadygresji@gmail.com Jestem do Twojej dyspozycji.

NO TO ILE W KOŃCU KOSZTUJE WYDANIE KSIĄŻKI?!

Ogólnie i za tysiąc złotych dasz radę coś maleńkiego wyczarować, np. tomik poetycki w kilkudziesięciu egzemplarzach. Kiedy jednak zależy Ci na tym, by czytelnik sięgnął po Twoją książkę w księgarni, licz się z tym, że mniej niż 5 tys. zł nie wydasz.

Jeżeli chcesz poznać dokładną kwotę, ile powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki, koniecznie zapisz się na mój newsletter. Otrzymasz kalkulator. Wystarczy, że uzupełnisz dwa pola! Wynik, który uzyskasz, pomoże Ci przy negocjacjach z wydawnictwem. Mówiąc w skrócie: będziesz wiedzieć, czy Cię kantują. 😉

Ile kosztuje wydanie książki? Ile można zarobić na książce?

Przygotowałam dla Ciebie specjalny kalkulator, który powie Ci, ile rzeczywiście powinieneś zapłacić za wydanie swojej książki. Kalkulator pozwoli Ci zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych!
Dodatkowo opracowałam harmonogram wydania książki, który pokaże Ci, jakie czynności trzeba wykonać i ile mogą one potrwać.
Dzięki dwóm historiom bohaterów, z case study Zbyszka i Emki, zobaczysz, na co warto uważać w trakcie współpracy z podwykonawcami i wydawnictwem.
Ponadto przygotowałam kalkulator zysków, dzięki któremu zobaczysz, ile zarobisz na sprzedaży książki współpracując z hurtownią, a ile sprzedając książkę samodzielnie!
Wszystko w prostej formule dzięki tabelkom Excela! Wystarczy, że podasz swój e-mail, a kalkulator i dodatki trafią na Twoją skrzynkę.
* pola wymagane
/ ( mm / dd )

Pamiętaj, że we wszelkich kwestiach związanych z wydawaniem książki możesz na mnie liczyć. Więcej o moim doświadczeniu zawodowym w zakładce O mnie. Tymczasem zapraszam Cię do polubienia mojej strony na Facebooku.

Czy wpis był przydatny? A może potrzebujesz więcej informacji z tego zakresu? Daj znać w komentarzu!

Tymczasem!

Twoja

Recenzja książki przed wydaniem? Od tego należy zacząć!

Jaki nakład ma mieć moja książka? Ile drukować egzemplarzy?

Czy można nauczyć się pisania i jak to zrobić?