Arun Milcarz — Czad. W poszukiwaniu straconego…

Dniem  ścigałem noc, noc ścigałem dniem i szybciej, i coraz szybciej ponaglały mnie niusy, bilbordy, klienci piekarni, co to szybciutko chowali gorący chleb do lnianej ekotorby i biegli co sił do swoich kuchni jak z żurnala, by zdążyć, by… — Co dalej? Zapraszam na pierwszą i najlepszą recenzję debiutanckiej książki z pogranicza prozy powieściowej i literackiego … Czytaj dalej Arun Milcarz — Czad. W poszukiwaniu straconego…