Najlepsze polskie profile książkowe na Instagramie, cz. 2

Kto jeszcze nie śledzi mojego konta na Instagramie, niechaj wie, że dwa ostatnie zdjęcia, które tam zamieściłam, wydają mi się o wiele lepszej jakości niż wszystkie poprzednie 103. Czegoś najwyraźniej się uczę od dziewczyn, które tak pięknie prowadzą swoje profile. Chciałabym, żebyście, o ile jesteście zainteresowani, również coś wyciągnęli z mojego rankingu, który tak naprawdę ma stanowić dla nas wszystkich lekcje. Dziś o profilu trochę bardziej młodzieżowym, niż ostatnio, jak u Karoliny i Pana Franciszka. Mniej prywaty kotków, ale więcej aromatycznej herbaty i literatury young adult. 

Bohaterką dzisiejszego odcinka jest Miłka, prowadząca bloga recenzenckiego maw-reads.blogspot.com i konto na Instagramie pod nickiem maw_reads. Urzekła mnie przejrzystość zdjęć, porządek, który na nich panuje, ich stonowanie kolorystyczne i niesamowity klimat. Ciepły, przyjemny, relaksujący… I bardzo dziewczęcy. Zupełnie się nie dziwię, że aktualnie Miłkę obserwuje 1 658 osób. Spójrzcie sami, jak u niej cudownie! I choć nie do końca są to moje klimaty książkowe, to fotografiami idzie się naprawdę zachwycić. Jakie porady ma dla Was Miłka i kim w ogóle jest? Zapraszam do przeczytania króciuteńkiego wywiadu.

Emilka: Jak zaczęła się Twoja przygoda z literaturą? Od zawsze lubiłaś czytać książki?
Miłka: Pierwszą osobą, która mi czytała, był tata. Tata jest wielkim fanem czytelnictwa, jestem mu ogromnie wdzięczna, że zaraził mnie swoją pasją. Już od najmłodszych lat dreptałam dzielnie do biblioteki i wynosiłam kilka książeczek na raz. W końcu doprowadziłam do tego, że tata miał dosyć bajeczek dla dzieci. 🙂 Gdy już nauczyłam się sama czytać pochłaniałam niewyobrażalne ilości książek. Bywało i tak, że przez dłuższy czas w ogóle nie sięgałam do biblioteczki. Nie znosiłam lektur szkolnych. Wstyd się przyznać, ale od gimnazjum przeczytałam naprawdę niewiele z nich.
 
E: Jaki jest Twój ulubiony rodzaj książek i dlaczego?
M:Ciężko wybrać jeden rodzaj. Lubię young adult, w szerokim słów tych znaczeniu. Czy to fantasy, utopia, antyutopia, romansidełka itp. Dobrze mi się czyta młodzieżówki, często zastanawiam się czy kiedyś z nich wyrosnę. Mam nadzieję, że nie prędko, bo sprawiają mi wiele przyjemności. Ponadto najzwyklejsze obyczajówki, kryminały, thrillery. Lubię też takie pozycje, które dają do myślenia, trochę cięższe. Na dobrą sprawę przeczytam wszystko, co przykuje moją uwagę.
E: Kiedy pojawił się pomysł na rozpoczęcie prowadzenia bloga z recenzjami? 
M: Temat bloga przewijał się w moim życiu nieustannie. Od zawsze chciałam mieć swoje miejsce w sieci i szczerze mówiąc, nie raz robiłam już „podejście” do blogowania. Jednak nigdy nie czułam się wystarczająco dobra, chciałam by odzew był natychmiastowy a kiedy go nie było – rezygnowałam. Tym razem zaczęłam od Instagrama, spodobał się, przyjął. Postanowiłam spróbować po raz kolejny i mam nadzieję, że w końcu trafiłam w dziesiątkę, że to odpowiedni czas.
 
E: Twoje fotografie zamieszczane na Instagramie są bardzo estetyczne. To prawdziwe dzieła sztuki! Czy realizujesz się jako plastyk bądź fotograf?
M: To dość mocne słowa, ale dziękuję! Staram się, żeby takie były. Fotografia to moje niespełnione marzenie. Do prac plastycznych natomiast mam dwie lewe ręce. 🙂
 
Miłka wygląda właśnie tak


E: Aktualnie na Instagramie obserwuje Cię już ponad półtora tysiąca osób, co jest niewątpliwym sukcesem. Jak długo zajęło Ci osiągnięcie tej liczby? Czy możesz udzielić jakichś wskazówek dla innych instagramowiczów, którzy chcieliby pójść w Twoje ślady?

M: Nie spodziewałam się takiej liczby osób zainteresowanych moimi zdjęciami i tym co mam do powiedzenia. Regularne prowadzenie profilu na Instagramie zaczęłam około trzech miesięcy temu. Wydaje mi się, że to dość dobry „wynik” jak na tak krótki czas i jestem niesamowicie wdzięczna każdej osobie, która mnie obserwuje.
Jeśli mogłabym komukolwiek coś radzić to: po pierwsze – systematyczność! Po drugie – lubię, kiedy tematyczne Instagramy są przejrzyste, zdjęcia mają dobrą jakość, są dobrze oświetlone. Wiem, że nie każdy ma świetny aparat czy to w telefonie czy jakikolwiek inny. Dobrze jednak, jeśli odbiorca ma szanse zobaczyć na zdjęciu coś więcej niż czarną plamę. Na koniec dodam, że ważne jest to, by być miłym i uprzejmym. Przecież nie chcemy nikogo odstraszyć – wręcz przeciwnie! Kiedy już odnieśliśmy pierwszy sukces i zainteresowanie wzrasta – nie warto się wywyższać, osoby początkujące powinniśmy traktować na równi ze sobą bo przecież sami kiedyś zaczynaliśmy. Tym się kieruję i to jest moja główna wskazówka.

E: Czy mogłabyś podać jeszcze 3 tytuły książek, które polecasz mnie oraz czytelnikom mojego bloga? M: „Ostatnie dni Królika” – Anna McPartlin, „Pisane szkarłatem” – Anne Bishop oraz „Zaklinacz czasu” – Mitch Albom. 

Podsumowując: z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli marzycie o podobnej popularności na Instagramie, a Wasze fotografie, mimo że pomysłowe, nie są dobrze oświetlone lub ukazują się w sieci za rzadko i w różnych odstępach czasu, prawdopodobnie będziecie mieć fiasko, a nie obserwatorów. Miłce serdecznie dziękuję za wywiad i dawkę inspiracji oraz gratuluję pracowitości i polotu, zaś do reszty apeluję, jak ostatnio:  jeżeli macie jakieś refleksje, pytania, chcecie pochwalić się swoim profilem na Instagramie lub podzielić wskazówkami dotyczącymi prowadzenia strony – nie wahajcie się i piszcie! Moją uwagę też zwrócicie na samym Instagramie poprzez hasz #fabrykadygresji lub oznaczenie przez małpkę @. 

9 myśli na temat “Najlepsze polskie profile książkowe na Instagramie, cz. 2

  1. Bardzo fajny cykl. Ja zawsze podziwiałam ludzi, którzy potrafią porządnie zakomponować coś w kadrze – nawet książki. Mi to zdecydowanie nie wychodzi, choć – w przeciwieństwie do Miłki – sztuki plastyczne to pół mojego życia.

  2. Zajrzałam na profil i moja pierwsza podła myśl "ej, dlaczego to jest wciąż ten sam komplet pościeli?!?". Ale co ja tam wiem, nie klikałam sprawdzić częstotliwości wypowiedzi.
    Od razu przyznam się i czepiam, bo zdjęcia śliczne i możliwe, że zazdroszczę 😉

  3. Śledzę ją od jakiegoś czasu i uważam, że zdjęcia ma przepiękne. Ja po prostu nie mam do tego talentu 😛
    Ale nie wiedziałam, że ma bloga, od razu lecę do niej zajrzeć.

Dodaj komentarz