Oto refleksje ze spotkań mentoringowych, podczas których pracuję z autorami (zarówno debiutującymi, jak i mającymi już w dorobku kilka książek). Zmiana w głowie to zmiana w życiu. 5 przekonań, które lepiej porzucić, by stać się sprawnym pisarzem

1. Katowanie się myślami, czy mój pomysł jest dobry

Teraz potwierdzę największą obawę wielu początkujących twórców: nie, nie każdy pomysł jest dobry na tyle, by go wydawać w formie książkowej. Istnieje wiele treści, które, niestety, są wtórne i wydawcy nie będą nimi zainteresowani. Jeśli Ty jednak kochasz swój pomysł, odrzuć wątpliwości i poświęć się mu bez reszty. Dzięki temu być może przekonasz resztę świata.

Moja wskazówka: nie jesteś pewien, czy to, co tworzysz, jest dobre? To znaczy, że albo nie jest, albo… Ty czujesz się nie wystarczającym. By to zmienić, rozwijaj się do poziomu, w którym Twoja praca zacznie przynosić realne owoce.

2. Nie dam rady

Przekonanie „nie dam rady” nie jest niewinną myślą. Niskie poczucie własnej skuteczności wpływa m.in. na to, jakie cele sobie stawiamy, ile wysiłku wkładamy w działanie i jak reagujemy na niepowodzenia.

Bardzo trudno dokończyć coś, gdy z góry skazujesz się na porażkę takim podejściem.

Myślenie o tym, że nie dasz rady, zdecydowanie sprzyja temu, że ostatecznie nie dajesz rady. Być może powiedziały Ci to wcześniejsze doświadczenia, być może tak nakazują Ci myśleć osoby w Twoim otoczeniu, a Ty zinternalizowałeś w sobie ten głos. Sporo osób w naszym kraju jednak daje radę, by napisać, wydać i sprzedać książkę. Albo i pięćdziesiąt. Co różni ich od Ciebie? To, że rozwijają się, wciąż próbują, nie poddają się i nie myślą: nie dam rady, tylko robią swoje.

Moja wskazówka: naucz się planowania czasu i umieść w swoim grafiku na stałe czas na twórczość, Twoje pisanie i (być może) konsultacje z redaktorem albo mentorem pisania. Skorzystaj z warsztatów kreatywnego pisania. Spędzaj więcej czasu w twórczym środowisku, a zobaczysz, że dajesz radę.

3. Ja już wszystko umiem

To podejście spotykam najczęściej u osób, które wiedzą najmniej.

Wynika ono z efektu Dunninga-Krugera: osoby o niewielkich kompetencjach w danej dziedzinie mogą mieć również trudność z rozpoznaniem własnych braków — właśnie dlatego, że brakuje im wiedzy potrzebnej do trafnej samooceny.

Do czego prowadzi takie podejście? Do klasycznego wydawniczego klopsa.

Piszesz pierwszą książkę i chcesz ją wydać natychmiast, bo przecież skoro skończyłeś/aś książkę, to już wszystko wiesz, nic więcej nie trzeba. Ale wydawnictwa tradycyjne nie odpisują. Trafiasz więc w objęcia wydawców typu vanity. Płacisz grube pieniądze, książka zostaje wydana, ale jakoś się nie sprzedaje. Oto przepis na niestrawność.

Nawet, jeśli uważasz, że to, co napisałeś/aś jest arcydziełem, tym bardziej skonsultuj się z redaktorem. Zamów recenzję, która dodatkowo Cię pochwali, no bo czego się wstydzić? Pokaż tekst komuś obiektywnemu (nie żonie, nie mamie, nie mężowi czy wujkowi, nawet jeśli pracuje na UJ). To musi być osoba, która nie będzie bała się narażenia relacji z Tobą na szwank szczerą krytyką. Tylko tak dowiesz się, co jest dobrze, a co trzeba jeszcze poprawić.

4. Wstyd mi się kogoś o coś prosić albo komuś coś wciskać

Są autorzy (nawet tacy, którzy mają na swoim koncie kilka książek, mało że wydanych; dobrze ocenianych przez krytyków literackich) nie potrafiący przebić ściany własnego wstydu. Piszą w porządku, czasem nawet rewelacyjnie. A jednak wydawcy nie chcą z nimi długofalowo współpracować. Nie chcą ich promować. A książki nie sprzedają się tak rewelacyjnie, jakby mogły.

Autor więzi się w klatce zbudowanej z własnych myśli. Wizja jego świata jest skąpana w barwach raczej ponurych. Koncentruje się na tym, co w jego mniemaniu nie działa, zamiast wyjść do szerszej publiczności i po prostu opowiedzieć o swojej książce tym, którzy mogą być zainteresowani. Tacy autorzy sami zamykają sobie drzwi do wielkiej kariery. Boją się odmów. Boją się zostania zignorowanymi. Ich ego jest duże, ale bardzo kruche.

Dlatego zaczynają traktować unikanie jako strategię ochronną: jeśli nie napiszę do organizatora, nie usłyszę „nie”; jeśli nie zaproponuję współpracy, nikt mnie nie odrzuci; jeśli nie pokażę książki, nikt jej nie skrytykuje. Tyle że cena za ochronę ego jest wysoka — nikt się również o książce nie dowie.

Jak to zmienić? Niestety, nie da się tego wziąć na logikę i przepracować tego przekonania tylko i wyłącznie rozmową. Tutaj trzeba akcji i konkretnych wyników. Praca z mentorem może skutecznie wspomóc takiego autora w procesie zmiany. Warto też otworzyć głowę na różne ścieżki marketingu i popatrzeć, jak robią to inni autorzy. W tym celu powstało szkolenie marketing autora.

5. Co inni o mnie pomyślą?

Ludzie na początku nie bywają za bardzo wspierający. Jeśli nie urodziłeś/aś się w twórczym środowisku, Twoja pasja do pisania może być traktowana jako fanaberia, coś dziwnego. Może spotkać Cię sporo przykrości.

Kiedy jednak zaczniesz odnosić sukcesy, podejście ludzi radykalnie się zmieni. Większość będzie Cię podziwiać. Takie komunikaty otrzymasz bezpośrednio. Znajdą się też osoby, które będą się chciały na Tobie wyżyć, zwłaszcza przez Internet. Nie każda cudza opinia zasługuje jednak na tę samą wagę. Naucz się odróżniać wartościową krytykę od zwykłej próby zranienia Cię.

Jeśli zastanawiasz się, co inni o Tobie pomyślą, to bardzo dobrze.

Świadczy to o Twojej świadomości, że żyjemy w systemie naczyń połączonych. Opinia innych na Twój temat jest ważna. Dlatego skup się na tym, by rozwijać swoje rzemiosło. Dobre rzeczy zostaną docenione. Słabe rzeczy zaś odrzucone.

Przede wszystkim rób jednak dla siebie to, co sprawia Ci radość, bo to TWOJE ŻYCIE.

I na tym się skup.


__________________________________

Ten blog jest dla Ciebie. Wszystkie treści tworzę, by dodać Ci wiatru w żaglach! Pomóż mi zdobyć i przekazać Ci jeszcze więcej ciekawej wiedzy i inspirujących opowieści: wesprzyj tę formę twórczości, stawiając mi kawę. Dobro wraca!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

5 przekonań, które sabotują Twoją karierę pisarską

by Emilia Nowak time to read: 4 min
0

Chcesz napisać książkę, która będzie się dobrze sprzedawać? Dołącz do Załogi Fabryki Dygresji!

Razem pokonujemy literackie sztormy. Niestraszna nam twórcza blokada czy góra lodowa w postaci nieuczciwego wydawcy. Jeżeli potrzebujesz motywacji oraz profesjonalnej wiedzy o pisaniu, wydawaniu i marketingu książki, która poprowadzi Cię prosto do wymarzonego celu, jesteś w dobrym miejscu! Zapraszam na pokład! 

W prezencie za dołączenie do Załogi Fabryki Dygresji otrzymujesz 3 pierwsze rozdziały e-booka, który wprowadzi Cię w sekrety branży wydawniczej. Jakie błędy najczęściej powtarzają początkujący autorzy? Dlaczego nie każdy, kto pisze, wyda swoją książkę? Zyskaj wiedzę, która da Ci przewagę! 

 

Dziękuję za zapis, a teraz sprawdź swoją skrzynkę mailową i potwierdź subskrypcję!