W moim życiu tyle się nawyrabiało, że szczerze mówiąc, trudno mi opisać to koko dżambo. Ale z wielką radością podzielę się z Wami utworami, dzięki którym pomimo licznych przeciwności i okrutnego stresu udawało mi się cały czas iść do przodu. Zapraszam!

Festiwal Podróżniczy Śladami Marzeń

Organizatorzy tego poznańskiego festiwalu dla miłośników podróży, Tomek i Jaśmina Labusowie, to niesamowite osoby, które swoją pasją w lutym bieżącego roku zarazili tysiące osób już po raz szósty! Zabawa była przednia. Tłok, gwar, historie ze wszystkich zakątków świata, niepowtarzalne fotografie, entuzjazm i pozytywna energia! Mnie osobiście najbardziej podobała się prelekcja Piotra Strzeżysza, o którego książce piszę w kilku słowach poniżej. Była momentami przezabawna, ale wywołała też we mnie potężne fale wzruszenia. Opowieść o rowerowej podróży z Patagonii na Alaskę zostanie ze mną na długi czas. Odwiedzajcie kolejne edycje Śladami Marzeń koniecznie!

pexels-photo-185933

Imprezki podczas trwania festiwalu też super, ludzie cudowni i przekochani, atmosfera po prostu boska. Miło było też poradzić warsztaty literackie z pisania i wydawania książki. Sama jestem z siebie bardzo zadowolona. Ale…

Wartościowe teksty

… nie warto popadać w samozachwyt. Czuję, że zrobiłam coś dobrze, ale nie mam zamiaru się przeceniać, wiadomo, zawsze można lepiej. Magda Ostrowska, autorka rewelacyjnego bloga Dopracowani.pl, stworzyła w lutym bardzo mądry wpis pt. Najczęstszy błąd początkującego przedsiębiorcy. I muszę przyznać, że będę często powracać do lektury tego jednego właśnie posta. Bo łatwo jest być zapatrzonym w siebie, ciężej z pokorą i pracowaniem nad faktyczną, jak najwyższą jakością. Bardzo dużo firm, nie tylko tych nowych, powinno wziąć sobie słowa Magdy do serca.

Moim blogowym odkryciem tego miesiąca jest z pewnością blog Made by Gigi. Polecam Wam wpis, który zachwycił mnie ogromem ciekawostek na temat Instagramu. Prawie wszystko o shadowbanie na Instagramie to notka, w której Gigi wytłumaczy Wam w bardzo przystępny sposób, co robić, gdy Wasze zdjęcie nie będzie wyświetlane w hasztagach. Może się okazać, że otrzymaliście właśnie shadowbana za złamanie któregoś z punktów regulaminu. Dla mnie to absolutna nowość.

Bardzo przyjemny artykuł napisała także Anna Fit, robiąc zestawienie książek o modzie. Polecam gorąco, bo treść książek opisana została bardzo celnie i choć fanką mody nie jestem, to Ania tak ciekawie ukazała temat, że chciałam biec do biblioteki po te wszystkie tytuły. Co prawda powstrzymał mnie siarczysty mróz, ale było już blisko…! Książki o modzie, które warto poznać. Bo historia (także mody) lubi się powtarzać to bardzo zachęcająca lista lektur.

Czasopisma,

z którymi warto się zapoznać, to bez wątpienia

Fabularie – ale nie tylko dlatego, że znajdziecie tam moje opowiadanie O trzech wykastrowanych kotach. Nie, w najnowszym kwartalniku, robionym z pasją dla miłośników literatury i ogółem kultury współczesnej, znajdziecie arcyciekawy wywiad z Magdaleną Tulli oraz poezję Wojciecha Bąkowskiego, którą autor samodzielnie zilustrował. Gorąco polecam, ponieważ Fabularie wyróżniają się na tle wielu innych czasopism literackich szczerością przekazu, oryginalnością i wysoką jakością.

Miesięcznik ZNAK – przede wszystkim ze względu na temat lutowego numeru, którym jest uważność. Kiedy zewsząd bombardują nas wiadomości o atakach terrorystycznych i kłótniach w rządzie, nieprzerwanie otacza nas szum informacyjny, a zapłacenie rachunku albo wyjście po zakupy może przyprawić o mnóstwo stresu, powinniśmy się zastanowić, dlaczego w ogóle nas to rusza i czy faktycznie to, co wokół, naprawdę nas dotyczy. Czy tym właśnie jest uważność? Czy to technika medytacyjna albo filozofia ze Wschodu? Polecam przeczytanie zajawki rozmowy Angeliki Kuźniak z Pawłem Holasem, a gdy już wsiąknięcie, sięgnijcie po najnowszy Miesięcznik ZNAK. Pomaga.

fabularieznak

Zapraszam przy okazji na mój Instagram @emiliateofila.

Książki,

których lektura na 100% Cię poruszy, a może i nawet zmieni Twoje życie, to

Otoczeni przez idiotów. Jak dogadać się z tymi, których nie sposób zrozumieć Thomasa Eriksona to zbiór przezabawnych, ale całkiem mądrych wskazówek dotyczących dialogu z ludźmi o różnych temperamentach. Choleryk, sangwinik, flegmatyk czy melancholik? Po lekturze będziecie dużo lepiej komunikować się z kolegami w pracy lub na gruncie rodzinnym. A przynajmniej otrzymacie wiedzę, jak to zrobić, ponieważ okazuje się, że to wcale nie taka prosta sprawa, choć wszyscy mówimy w takim samym języku… Thomas Erikson otworzył mi oczy na pewne sprawy i dlatego polecam gorąco jego książkę.

Sen powrotu Piotra Strzeżysza, który jest tekstem genialnym. To pocztówki podróżnika z drogi, ale pocztówki głęboko spersonalizowane. Nie zawsze z rozdziału można wywnioskować, w jakim kraju znajduje się autor, jednak ludzie, których spotyka na swojej drodze lub drobne wydarzenia, takie jak choćby zgubienie czapki, stają się wyjściem do głębokich rozmyślań. Do odczuwania, razem z autorem, głębokiej melancholii, smutku istnienia, pasji i pożądania, a także czegoś nieuchwytnego, co czai się między wersami. Czytając Sen powrotu Strzeżysza poczujesz magię.

Rdza Jakuba Małeckiego. Pisałam już o niej, dlatego nie będę się powtarzać, ale uważam, że może to być jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w 2018, a mamy dopiero luty! Jeśli jesteś fanem pięknych powieści, nie możesz ominąć tej historii!

Muzyka,

która w tym miesiącu inspirowała mnie nie tylko do pisania, ale i do podjęcia poważnych życiowych decyzji, o których pisałam w notce pt. Złożyłam wypowiedzenie.

Uwielbiam Mumfordów, kiedy słucham ich utworów, czuję że słucham nie zwykłych piosenek, a prawdziwych ludzkich historii. Ich ostatnia epka, Johannesburg, będąca owocem trasy koncertowej po Afryce Południowej, wprowadza do ich brzmienia zupełnie nowe życie. Nie sposób siedzieć na tyłku albo marudzić w łóżku, kiedy słyszy się takie wielokulturowe cudo. Trzeba powstać i zacząć tworzyć.

Szukając podkładu muzycznego do reklamówki Wydawnictwa Sorus, trafiłam na Messes Setha Powera. Okazało się, że utwór idealnie pasuje jako soundtrack do serialu o ostatnich miesiącach mojego życia w firmie. Melancholijna, piękna, choć skromna linia melodyczna i prostolinijny, szczery tekst. Oto elementy, które składają się na sukces piosenki głęboko zapadającej w serce.

A to, co poniżej, czyli cover doskonale pewnie Wam znanego utworu Dawida Podsiadło, pokazał mi niedawno mój chłopak. Zakochałam się po pierwszych nutach, a kiedy do instrumentów dołączyła linia wokalna tych czterech, niezwykle utalentowanych młodych kobiet, dopadły mnie prawdziwe dreszcze. Nieznajomy Tulii to absolutny majestersztyk. Przynajmniej dla mnie. Co sądzicie o tej folklorystycznej aranżacji? Ta słowiańskość, mistyka… Czujecie?

Filmy

Dżungla – Daniel Radcliff zdany na samego siebie pośrodku dzikiej natury. Na początku film bardzo mnie bawił, zważywszy na to, że Dominik akurat brał się za samotny trawers dżungli w Kongo, ale mniej więcej od połowy historia zaczęła mnie po prostu miażdżyć. Nieujarzmione piękno, niebezpieczna natura, potęga umysłu i wola walki – wszystko znajdziemy w tym filmie. Wart zaznaczyć, że Dżungla jest oparta na faktach! Jeśli jesteście fanami Into the Wild, ten film również przypadnie Wam do gustu, choć jest nieporównywalnie bardziej brutalny.

Czarna Pantera – Tak! Mocne babki, afrykańskie klimaty, hip-hop i tradycyjna muzyka plemienna… Wreszcie Marvel stanął na wysokości zadania. To bardzo dobry film, pełen kolorowych kreacji, fantastycznych widoków oraz silnych kobiecych charakterów. Polecam, ubawiłam się przecudownie!

A co Wy, moi mili, polecilibyście mi do obejrzenia, posłuchania czy poczytania?
I co porabialiście w ubiegłym miesiącu? Muszę nadrobić blogowe braki, więc dawajcie znać koniecznie!

Wasza

Emilia