-
Fabryka życia #6 – Jak się napierdala, to nawet jak nie wychodzi…
… to wychodzi.* Analizuję ostatnie dni i zaczynam rozumieć, skąd brało się moje złe samopoczucie. Pomijając przeziębienie. Wyobraźcie sobie, że dałam się opętać lenistwu. Uważałam, że nic się nie dzieje, bo to taki…
-
Fabryka życia #1 – Jesień w Dolinie Muminków, czyli…
odległość ratuje i zabija, Warszawa to Chwila, no a ja jestem kupą, bo zapomniałam o urodzinach przyjaciółki