Anna Gavalda, „Ostatni raz”

Nie jestem fanką tzw. literatury kobiecej, która bije teraz rekordy popularności wśród blogerek książkowych. Nie kręci mnie taki gatunek prozy, ale zanim rozprawię się z nim na blogu, przebrnę przez jakąś Grocholę czy inną Michalak, choć nie wiem, czy z tego pojedynku...