Takie filmy powinni oglądać nastolatkowie
Nie jakieś tam hany montany, nie jakieś piły trzy czy amerykany paje. Tylko mądre, ale niezbyt ciężkie kino, które czegoś w życiu nauczy. Choćby przeżywać wzruszenie.
the perks of being wallflower
Nie jakieś tam hany montany, nie jakieś piły trzy czy amerykany paje. Tylko mądre, ale niezbyt ciężkie kino, które czegoś w życiu nauczy. Choćby przeżywać wzruszenie.
the perks of being wallflower
Razem pokonujemy literackie sztormy. Niestraszna nam twórcza blokada czy góra lodowa w postaci nieuczciwego wydawcy. Jeżeli potrzebujesz motywacji oraz profesjonalnej wiedzy o pisaniu, wydawaniu i marketingu książki, która poprowadzi Cię prosto do wymarzonego celu, jesteś w dobrym miejscu! Zapraszam na pokład!
W prezencie za dołączenie do Załogi Fabryki Dygresji otrzymujesz 3 pierwsze rozdziały e-booka, który wprowadzi Cię w sekrety branży wydawniczej. Jakie błędy najczęściej powtarzają początkujący autorzy? Dlaczego nie każdy, kto pisze, wyda swoją książkę? Zyskaj wiedzę, która da Ci przewagę!
6 komentarzy
Szaman
W takim razie dodaję do listy filmów, myślę, że piątek będzie odpowiedni na obejrzenie. Neśku, skąd Ci się u licha wzięli nastolatkowie, tego już nie mogę pojąć.
Neifile
Ale to poprawnie jest! 😀
Szaman
No co Ty O.O Brzmi mi równie paskudnie co ministrowie, bo to -owie, jak mówił pan doktor D. nobilituje czy tego chcemy, czy nie. Ja bym przy nastolatkach jednak została, no ale z polonisto się nie będę wykłócać 😛
Misako
Film świetny! Do tego bardzo przypadła mi do gustu ścieżka dźwiękowa i swego czasu puszczałam sobie w kółko "come on aileen", które szczególnie wymiata :D. Muszę przyznać, że wątek cioci był zastanawiający. Co o nim i udziale cioci w życiu Charliego sądzisz?
Neifile
Tak, ścieżka dźwiękowa jest również fenomenalna, ale nie mogło być inaczej – brytyjski film, brytyjska muzyka, lepiej być nie może. Miałam podobny syndrom z "Come on eileen". 😀
Wątek cioci? Myślę, że jest zaskakująco prawdziwy – to się mogło zdarzyć każdemu. I to w sensie dosłownym, natomiast gdyby interpretować głębiej, to widzę n rozwiązań. Symboliczne schorzenie pisarzy, każda trauma, naprawdę, masa przykładów, można w sumie to podstawić do czegokolwiek, a i tak będzie pasować.
Magia słowa
Być może się skuszę . 😉
Pozdrawiam,
http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/