Spełniony pisarz to niekoniecznie odbiera co miesiąc nagrodę literacką albo podpisuje umowę z wydawnictwem. To osoba, która potrafi żyć twórczo i nie porzucać pisania przy pierwszym kryzysie. Nie wszystko zależy od ciebie — nie masz pełnej kontroli nad tym, kto i kiedy odkryje twoją książkę. Masz jednak wpływ na to, jak traktujesz swoje pisanie i jakie warunki tworzysz, by mogło się rozwijać.
Oto jedenaście nawyków, które mogą pomóc ci budować twórcze życie na własnych zasadach.
1. Nie czekaj, aż cię odkryją
Możesz napisać wspaniałą książkę i przez długi czas nie usłyszeć od nikogo: „To właśnie na ciebie czekaliśmy”. Świat nie zawsze sam trafia na dobre teksty. Czasem trzeba mu w tym pomóc. Dobra książka sama się nie obroni, wiesz? Właściwie tak nigdy nie było.
Wysyłaj swoją książkę do wydawców. Poznawaj ludzi z branży. Pokazuj fragmenty tekstu, opowiadaj o tym, nad czym pracujesz, buduj relację z czytelnikami. Nie musisz od razu mieć wielkiej strategii promocyjnej ani publikować codziennie w mediach społecznościowych. Wystarczy, że przestaniesz traktować widoczność jak coś, co należy się dopiero po sukcesie.
Nie czekaj, aż ktoś da ci pozwolenie na bycie pisarzem. Pisz, zgłaszaj się, pytaj i daj swojej książce szansę, by dotarła do ludzi.
2. Otaczaj się inspirującymi ludźmi
Pisanie bywa samotne, ale nie musi oznaczać samotności w całym procesie. Rozmowy z innymi twórcami mogą przypominać, że trudności, które przeżywasz, nie są dowodem na brak talentu. Często są po prostu częścią pracy nad książką.
Szukaj osób, które traktują swoje pisanie poważnie, ale nie odbierają mu radości. Takich, z którymi można porozmawiać o pomyśle, wymienić się doświadczeniami, dostać konstruktywną informację zwrotną albo wspólnie pomilczeć nad własnymi tekstami. Inspirujący ludzie nie muszą mieć na wszystko gotowej odpowiedzi. Czasem wystarczy, że zadają pytania, po których znów chcesz usiąść do pracy.
Zwracaj też uwagę na to, jak się czujesz po spotkaniu z innymi piszącymi. Czy wychodzisz z niego z energią i nowymi pomysłami, czy z poczuciem, że wszyscy są już dalej, lepsi i bardziej zasługują na sukces? Wybieraj takie środowisko, w którym jest miejsce na rozwój, różne tempa pracy i twoją własną drogę.
3. Wysypiaj się
Kiedy zbliża się termin, łatwo uznać sen za luksus. Jeszcze jeden rozdział, jeszcze jedna poprawka, jeszcze godzina przed ekranem — przecież potem odpoczniesz. Tyle że przemęczenie rzadko sprawia, że piszesz lepiej. Częściej utrudnia skupienie, ocenę tekstu i podejmowanie decyzji.
Odpoczynek jest częścią twórczej pracy. To wtedy możesz nabrać dystansu do sceny, która przed chwilą wydawała się beznadziejna, albo zauważyć rozwiązanie, którego nie widziałaś w środku nocnej walki z akapitem. Sen nie napisze za ciebie książki, ale pomoże ci wrócić do niej z większą uważnością.
Nie musisz czekać, aż skończysz powieść, żeby zasłużyć na odpoczynek. Jeśli chcesz pisać przez dłuższy czas, traktuj swoje siły jak zasób, o który warto dbać.
4. Żyj twórczo
Twórcze życie nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy otwierasz dokument i piszesz pierwsze zdanie. Zaczyna się od ciekawości: od tego, że zauważasz ludzi, słuchasz ich rozmów, przyglądasz się miejscom i pytasz, co może kryć się pod powierzchnią codziennych zdarzeń.
Nie musisz nieustannie kolekcjonować materiału na książkę. Życie nie jest wyłącznie research’em do powieści. Ale możesz ćwiczyć uważność: zapisać zdanie, które cię poruszyło, przyjrzeć się własnej reakcji, zapamiętać zapach ulicy po deszczu albo sposób, w jaki ktoś unika odpowiedzi na proste pytanie. Takie obserwacje mogą kiedyś stać się tworzywem dla sceny, postaci lub konfliktu.
A jeśli akurat nie piszesz, to nadal jesteś osobą, która może tworzyć. Możesz gotować, spacerować, podróżować, rozmawiać, odpoczywać i doświadczać świata. Nie każda chwila musi przynosić stronę tekstu, żeby miała znaczenie dla twojej wyobraźni.
5. Naucz się, jak obudzić w sobie wewnętrznego coacha
Wielu piszących ma w głowie głos, który potrafi bezlitośnie ocenić każde zdanie. „To nie ma sensu”. „Nigdy tego nie skończysz”. „Kto będzie chciał to czytać?”. Taki krytyk czasem przypomina o problemie, ale rzadko pomaga go rozwiązać.
Spróbuj zamienić samą ocenę na pytanie, które prowadzi do działania. Zamiast: „Jestem beznadziejna”, zapytaj: „Która scena sprawia mi dziś największą trudność?”. Zamiast: „Ta książka jest fatalna” — „Co konkretnie nie działa i od czego mogę zacząć poprawki?”. Zamiast: „Nie mam talentu” — „Jakiej umiejętności potrzebuję, żeby poradzić sobie z tym zadaniem?”.
Wewnętrzny coach nie udaje, że wszystko jest świetnie. Nie głaszcze cię po głowie, kiedy potrzebna jest praca. Pomaga jednak zobaczyć różnicę między „mam problem z tym fragmentem” a „jestem problemem”. To pierwsze można rozwiązać. Drugie odbiera siłę, zanim jeszcze zaczniesz.
Zapisz się na newsletter, by zyskać darmowy materiał o Wewnętrznym Coachu.
6. Doceniaj to, co już masz
Łatwo myśleć o pisaniu wyłącznie przez pryzmat braków: nie mam umowy, czytelników, czasu, odwagi albo odpowiedniego warsztatu. Nie chodzi o to, by udawać, że tych trudności nie ma. Chodzi o to, by zauważyć również to, na czym możesz już budować.
Masz pomysł, do którego wracasz? To coś. Napisałaś pierwszą scenę, mimo że przez miesiąc bałaś się ją zacząć? To także coś. Ukończyłaś książkę, wysłałaś ją do wydawcy, przyjęłaś trudną uwagę albo po przerwie znów usiadłaś do tekstu? Każdy z tych kroków mówi o twojej pracy więcej niż lista rzeczy, których jeszcze nie osiągnęłaś.
Docenianie postępu nie oznacza rezygnacji z ambicji. Możesz chcieć więcej i jednocześnie uznać, że już teraz wykonujesz ważną pracę. Zapisuj małe zwycięstwa. W gorszy dzień będą dowodem, że twoja droga nie zaczęła się dopiero dziś.
7. Ćwicz kręgosłup! Dosłownie. Ale bardziej w przenośni
Pisarski kręgosłup przydaje się nie tylko wtedy, gdy trzeba wytrwać przy trudnej książce. Przydaje się też w relacji z innymi ludźmi i z własnymi oczekiwaniami.
Nie każda rada musi pasować do twojego tekstu. Nie każda krytyka jest trafna. Nie musisz zmieniać historii za każdym razem, gdy ktoś jej nie rozumie — ale warto umieć rozpoznać, kiedy uwaga pokazuje prawdziwy problem. Ta umiejętność wymaga praktyki: słuchania bez natychmiastowego bronienia się, a potem samodzielnego podjęcia decyzji.
Kręgosłup to również wyznaczanie granic. Możesz odmówić kolejnego zobowiązania, jeśli odbiera ci czas na pisanie. Możesz nie przyjmować warunków, które ci nie odpowiadają. Możesz mówić o swojej pracy bez przepraszania za to, że jest dla ciebie ważna. Nie musisz być wygodną osobą dla wszystkich, żeby być dobrą pisarką.
8. Ucz się na błędach
Błąd w tekście nie jest wyrokiem o twoim talencie. To informacja o tym, co wymaga poprawy. Może bohater nie ma przekonującej motywacji. Może konflikt pojawia się za późno. Może scena jest pięknie napisana, ale nie zmienia niczego w historii. Takie rzeczy da się zobaczyć i nad nimi pracować.
Po odrzuceniu, krytycznej recenzji albo nieudanej próbie nie musisz od razu wyciągać wniosków o całej swojej przyszłości. Zatrzymaj się przy konkretach. Co zadziałało? Co nie? Co następnym razem zrobisz inaczej? A czego nie da się dziś stwierdzić — bo jedno „nie” nie mówi jeszcze, co pomyślą wszyscy pozostali?
Nie każdy błąd trzeba od razu zamieniać w lekcję. Czasem najpierw trzeba przeżyć rozczarowanie. Ale gdy będziesz gotów, spróbuj potraktować doświadczenie jak materiał do dalszej pracy, a nie dowód, że powinieneś przestać pisać.
9. Znajdź równowagę między strukturą a flow
Niektórzy piszący potrzebują planu, zanim zaczną. Inni odkrywają historię w trakcie pisania. Jedni czują się bezpiecznie, kiedy wiedzą, co wydarzy się w kolejnym rozdziale. Drudzy wolą nie znać zakończenia, bo wtedy tekst może ich zaskoczyć. Żaden z tych sposobów nie jest jedynym słusznym.
Struktura może pomóc ci ruszyć z miejsca, utrzymać tempo i nie zgubić głównego wątku. Flow daje przestrzeń na intuicję, odkrywanie postaci i nieoczekiwane rozwiązania. Możesz korzystać z obu — na przykład zaplanować najważniejsze punkty historii, a potem pozwolić sobie na swobodę w scenach. Albo napisać pierwszą wersję intuicyjnie, a dopiero później sprawdzić konstrukcję całości.
Nie szukaj metody, która działa dla wszystkich. Szukaj takiej, która pomaga tobie skończyć konkretną książkę. A jeśli przestaje działać, możesz ją zmienić.
10. Skoncentruj się na DUŻYM CELU
Duży cel nie musi oznaczać, że każdego dnia masz być maksymalnie produktywna. Może nim być ukończenie powieści, znalezienie wydawcy, rozwijanie własnej marki albo po prostu stworzenie życia, w którym pisanie ma swoje stałe miejsce. Ważne, byś wiedziała, po co podejmujesz codzienne, czasem bardzo małe kroki.
Kiedy znasz swój cel, łatwiej odróżnić to, co naprawdę cię do niego przybliża, od rzeczy, które tylko zajmują czas. Może dziś nie jesteś w stanie napisać całego rozdziału, ale możesz rozpisać scenę, uporządkować notatki albo znaleźć godzinę na pracę w kalendarzu. Mały krok nie jest bez znaczenia tylko dlatego, że nie wygląda jak wielki przełom.
Pamiętaj też, że duży cel może się zmieniać. Możesz odkryć, że marzenie o publikacji wiąże się dla ciebie z inną potrzebą, niż sądziłaś. To nie porażka. To lepsze poznanie własnej drogi.
11. Rozwijaj się — i sięgaj po dobre narzędzia
Pisarzem nie zostaje się raz na zawsze po napisaniu pierwszej książki. Każdy kolejny tekst stawia inne wyzwania: inny bohater, styl, temat, konstrukcja. Rozwój nie oznacza, że masz nieustannie udowadniać swoją wartość. Oznacza, że możesz uczyć się rzeczy, które pomogą ci opowiadać dokładniej i odważniej.
Jeśli chcesz lepiej rozumieć własny język, sięgnij po „Studium Stylu” — e-book, który pomaga przyglądać się temu, jak piszesz i z czego składa się twój styl. A jeśli chcesz tworzyć bohaterów z wiarygodnymi motywacjami, emocjami i wewnętrznymi konfliktami, zajrzyj do „Psychologii Postaci”. Znajdziesz w niej 7 lekcji i 21 ćwiczeń, które pomogą ci pracować nad postaciami świadomie.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego, zanim zaczniesz pisać. Ale możesz rozwijać się na każdym etapie — i korzystać z narzędzi, które ułatwiają ci tę pracę. E-booki Fabryki Dygresji znajdziesz w ofercie Sklepu Fabrycznego oraz w atrakcyjnym cenowo pakiecie za jedyne 149 zł.
Na koniec
Spełnienie w pisaniu nie przychodzi dopiero po wydaniu książki, zdobyciu nagrody czy zebraniu pochwał. Buduje się także w codziennych decyzjach: kiedy wracasz do tekstu, prosisz o pomoc, odpoczywasz, poprawiasz scenę albo odważnie wysyłasz swoją pracę dalej.
Nie musisz wdrożyć wszystkich jedenastu nawyków naraz. Wybierz jeden, który jest ci teraz najbardziej potrzebny, i sprawdź, co zmieni w twoim pisaniu. Potem możesz wybrać kolejny. Twoja droga nie musi wyglądać jak droga kogokolwiek innego.
Twoja

Ten blog jest dla Ciebie. Wszystkie treści tu zawarte są dla Ciebie, byś dzięki mojemu wieloletniemu doświadczeniu w branży wydawniczej i artystycznej mógł rozwinąć skrzydła. Bym mogła zdobyć i przekazać Ci jeszcze więcej ciekawej wiedzy, wesprzyj tę formę twórczości, stawiając mi kawę. Dobro wraca!

Zobacz także:




Potrzebowałam dzisiaj tego tekstu. Dziękuję!