Piromani

Dwunasty września 2012 roku. Środa. Opublikowałam wówczas notkę pt. Początek. Mój świat wyglądał wtedy zupełnie inaczej. Ale za to zgarnęłam dwadzieścia osiem komentarzy. Połowę oczywiście napisałam ja, ale… gdzie te czasy, hm? Tak czy siak, tamta notka...

Wulgaryzm wulgaryzmowi nierówny

Ostatnio napisałam na blogu, że zachowanie Ignacego Karpowicza było pizdowate. Nieco wcześniej nazwałam mojego przyjaciela słodkim pizdusiem-gwizdusiem. Nie wiem, co gorsze, być może to drugie, bo wypowiedziane z autentyzmem i miłością, nie zaś, jak w...

Wielkie (bez)nadzieje

Tak, tytuł nawiązuje do jednego z największych dzieł Dickensa (zresztą, wszystkie są chyba tak samo wielkie, również objętościowo). Nie, nie przeczytałam tej pozycji, ani żadnej innej, mimo iż założyłam, że w wakacje na pewno uda mi się zapoznać z jednym z dzieł...