przez Emilia Nowak | gru 9, 2017 | moje życie
Daleko mi chyba do Grincha. Albo do bycia satanistką, bo pewnie niektórzy pomyślą, że skoro nie cierpię Bożego Narodzenia, to albo wyznaję kult szatana, albo mam coś nie tak z głową. Nie uważam się za totalną antagonistkę Gwiazdki, ale są w tych świętach rzeczy, które...
przez Emilia Nowak | gru 1, 2017 | moje życie
Słysząc dźwięk budzika, zrywam się, by go wyłączyć i przez chwilę siedzę rozwalona na łóżku, nie wiedząc, co się dzieje. Najpierw sobie myślę: oesu, ale dobrze pospałam, nie pamiętam, jak się nazywam i gdzie jestem. Może już sobota? Potem, w ciężkich buciorach, ...
przez Emilia Nowak | lis 26, 2017 | moje życie
Nie będę z siebie robić specjalistki, bo pierwszą roślinkę (lucky bamboo) dostałam rok temu od Cioci Ebi i jej świeżo upieczonego małżonka, ale w kwestii rozpoczynania uprawy roślin doniczkowych jestem ekspertem. Taką pro-ogrodniczką na poziomie zielonego amatora....
przez Emilia Nowak | lis 9, 2017 | moje życie
Czasami nie robimy ważnych dla naszego rozwoju rzeczy nie dlatego, że jesteśmy leniwi. Po prostu nie czujemy się szczególnie dobrze. Jest nam smutno, mdło albo niemrawo. Zważywszy na aktualną porę roku, deszczową, ponurą jesień — nic dziwnego. Zastój sprawi jednak, że...
przez Emilia Nowak | paź 31, 2017 | fabryka linków, moje życie
Ostatnie popołudnie października spędzam na powolnym pisaniu i głębokim oddychaniu. Trochę mam łzy w oczach, że przetrwałam kolejny ciężki miesiąc i ostatecznie jestem z siebie bardzo zadowolona. Tak więc są to łzy ulgi. Teraz jest mi dobrze i błogo. Co się działo?...
przez Emilia Nowak | paź 29, 2017 | moje życie
W zeszłym tygodniu Wysokie Obcasy uświadomiły mi, że najwyższy czas napisać o tym, dlaczego mając dwadzieścia pięć lat, nie chcę być matką. Choć bywam roztargniona tak mocno, jakbym chorowała co najmniej na zaawansowaną sklerozę i wyjście z domu bez portfela jest na...