Z książką duszą i sercem

Dwudziestego trzeciego kwietnia obchodzimy (to znaczy głównie intelektualiści) Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. (Na dzień przed moimi urodzinami. Przypadek? Nie sądzę). Dlatego postanowiłam skupić się na jednym z tematów, który już od dłuższego czasu nie daje...

Czternaście zero dwa zero czternaście

Miałam sen.Byłam na cmentarzu. Kaplica ze wzniesieniem, na którym spoczywają moi dziadkowie, została zburzona. Nowa świątynia, w trakcie budowy, powstawała na drugim końcu cmentarza. Weszłam do niej, a w środku nie było zupełnie nikogo. Pustka. Nawet krzyża. Tylko...

Silva rerum Babylon et ius carnium

Podczas robienia noworocznego rosołu na kaca (co prawda Miłosz przygotował go już wczoraj – nie kaca, tylko rosół – ale podgrzewanie zupy na wolnym ogniu, kiedy zaczyna się chlać, może skutkować nieodwracalnym jej wygotowaniem się), postanowiłam napisać...

Wielkie (bez)nadzieje

Tak, tytuł nawiązuje do jednego z największych dzieł Dickensa (zresztą, wszystkie są chyba tak samo wielkie, również objętościowo). Nie, nie przeczytałam tej pozycji, ani żadnej innej, mimo iż założyłam, że w wakacje na pewno uda mi się zapoznać z jednym z dzieł...

Postanowienia noworoczne

Nigdy przedtem jakoś nie uważałam, że trzeba mieć postanowienia noworoczne. Zresztą po co, skoro wcześniej przez całe cztery tygodnie jest adwent i w nim powinnam wstrzymywać się np. od tego symbolicznego niejedzenia cukierków? Teraz chyba jednak moje życie stało się...