relationship

Bohater prawdziwy, cz. 4 – Teraźniejszość postaci, czyli jesteś średnią pięciu osób,

z którymi spędzasz najwięcej czasu

Może myślisz sobie, że jesteś ewenementem na światową skalę, niepowtarzalnym indywiduum, wolnym elektronem, jedynym w swoim rodzaju. Otóż nie. Jesteś dokładnie taki, jak inni. Jeśli czujesz się lepszy od niektórych, to znaczy, że tak naprawdę, w głębi serca, czujesz się gorszy. Różnimy się od siebie tak naprawdę pozornie. Może Cię nie cechować taka inteligencja, jak Stephena Hawkinga, ale założę się, że pobiegniesz dalej, niż on. Możesz nie być takim sportsmenem jak Piotr Żyła, ale przynajmniej da się słuchać tego, co mówisz i nie pękać przy tym ze śmiechu. Mamy tyle samo więcej niż inni i dokładnie tyle samo mniej. To, czy jesteśmy wartościowymi ludźmi, bierze się z tego, jak siebie postrzegamy, co chcemy w życiu osiągnąć i jak bardzo się do tego przykładamy. Większość naszych cech jest jednak mimowolnie zapożyczona od naszych bliskich.

To samo tyczy się Twojego bohatera prawdziwego.

Ok, jest wybitną jednostką z jakiegoś powodu, dlatego o nim piszesz, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Teksty literackie nie są prawdą obiektywną, tylko subiektywnym spojrzeniem autora na świat.

Twój bohater prawdziwy będzie interesujący, jeśli go takim uczynisz.

A możesz to zrobić również dzięki ludziom, jacy otaczają Twoją postać.

Wybierz pięciu ludzi, którzy mają wpływ na Twojego bohatera. Spotykają się z nim najczęściej i Twój bohater bierze najbardziej pod uwagę właśnie ich zdanie. Zastanawia się, co zrobiliby w sytuacji, w jakiej znalazł się on, gdy musi podjąć ważną decyzję. Co w tych ludziach jest takiego, że Twój bohater wybrał ich na swoich najbliższych? W jaki sposób są tak naprawdę powiązani? Czy łączy ich przyjaźń, miłość bądź namiętność? Czy ich relacja opiera się na zależności mistrz-uczeń? A może nieustannie ze sobą rywalizują? Są spokrewnieni czy spotkali się po raz pierwszy na pustyni Atacama podczas ucieczki przed stadem zombie? Jak wiele razem przeżyli i co aktualnie ze sobą mają wspólnego?

Na pewno sporo wspólnego z Twoim bohaterem prawdziwym mają jego rodzice.

Nawet, jeśli są chwilowo nieobecni. Lub też Twoja postać nigdy nie miała przyjemności ich poznać, jak choćby w Zanim cię znajdę bądź Świecie według Garpa Johna Irvinga. Wówczas nieobecność ta kładzie się cieniem na całym życiu bohatera. Tylko jakiego kształtu jest ten cień?

Relacje z rodzeństwem również intensywnie oddziałują na charakter postaci. Zazdrosna o atencję rodziców młodsza siostra, nadopiekuńczy starszy brat, a może dorastający w zakładzie psychiatrycznym brat nieokreślonej płci? Zastanów się, jak może wpłynąć na Twojego bohatera prawdziwego relacja z rodzeństwem. I jaki będzie, gdy skażesz go na bycie jedynakiem. Bo tak, różnice są kolosalne.

Odpowiedz sobie przy okazji jeszcze na trzy pytania.

Z kim Twój bohater, spośród ludzi znajdujących się w jego najbliższym otoczeniu, mógłby ukryć zwłoki? Kogo spytałby, czy w ogóle warto popełniać morderstwo? A kogo najchętniej by zamordował? Odnajdź największych sprzymierzeńców, do których Twoja postać może zwrócić się w strategicznych momentach fabuły oraz skonstruuj człowieka, który dostarczy Twojemu bohaterowi mnóstwo nieprzyjemności. Antagoniści zawsze są potrzebni w powieści, by napędzali akcję.

Tak naprawdę nie musisz skupiać się na swoich bohaterach pobocznych tak, jak na głównej postaci. Wystarczy, że opiszesz je w kilku zdaniach, jeśli fabuła nie jest wielowątkowa. Formularze, które Ci przesłałam przez autoresponder po zapisaniu się na mój newsletter (dziś omawialiśmy strony 7 i 8), pomogą Ci jednak w tym, by i bohaterowie poboczni nie byli papierowi, lecz stanowili wielobarwną ozdobę Twojego bohatera prawdziwego.

To nie koniec walki z teraźniejszością! Kolejna część w przyszłym tygodniu. Jeśli masz jakieś pytania, skontaktuj się ze mną przez fabrykadygresji@gmail.com i pamiętaj, żeby polubić Fabrykę dygresji na Facebooku!

 

 

Jedna myśl na temat “Bohater prawdziwy, cz. 4 – Teraźniejszość postaci, czyli jesteś średnią pięciu osób,

Dodaj komentarz