wanted

Bohater prawdziwy, cz. 3 – Przyszłość postaci, czyli co nas kręci, co nas podnieca

Czytelnik dopiero wtedy zostanie bez reszty pochłonięty przez fabułę, kiedy zrozumie, czego chce i pragnie bohater. O ile pierwsze jest dosyć oczywiste, o tyle o drugim sam bohater może nie mieć bladego pojęcia. Ważne, by wiedział o tym narrator.

Zanim przejdziemy do szczegółowej analizy tego zagadnienia, chciałabym, byśmy wszyscy zrozumieli różnice między marzeniami, celami; naszymi świadomymi chceniami, a ukrytymi w podświadomości pragnieniami.

Marzenie to coś, co pozwala nam stać z łóżka rano, osładza czas bólu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to coś nieuchwytnego, być może trudnego do zrealizowania lub zupełnie niemożliwego. Albo się z tym godzimy, albo nie. I wówczas zamieniamy marzenie w cel.

Cel to z kolei ostatni, najwyższy stopień schodów, po których codziennie się wspinamy. Systematycznie, z determinacją, dążymy do jego osiągnięcia. Jeśli nie uwierzymy, że jest naprawdę do zrealizowania, nici z naszej wspinaczki.

Marzenia i cele mogą być w pełni przez nas zdefiniowane. Obmyślone na tysiąc jeden sposobów.

Ale w naszej psychice istnieją jeszcze pragnienia, z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę.

To one sprawiają, dlaczego zachowujemy się w konkretnej sytuacji tak, a nie inaczej, być może nielogicznie, odstępując od naszych celów. Są różnymi namiętnościami, które ujawniają się w najmniej oczekiwanych momentach. Mogą w dużej mierze wynikać z naszych niedostatków z przeszłości, najczęściej z okresu dzieciństwa.

I dlatego, jeśli opuściliście poprzednią część poradnika, lepiej do niej powróćcie i skupcie się na dokładnym wypełnieniu formularza ćwiczeniowego. Bez uważnej analizy przeszłości Waszego bohatera prawdziwego będziecie mogli napisać prostą opowiastkę o jego jawnych celach i poszukiwaniach, wobec których oscylować będzie fabuła utworu. Jeśli jednak dojrzeliście na tyle, by zbudować ciekawszą fabułę, która porwie czytelnika bez reszty, musicie naprawdę się przyłożyć i zgłębić psychikę Waszej postaci bardziej, niż potrafi to ona sama. Musicie wiedzieć o swoim bohaterze prawdziwym po prostu wszystko.

Jeśli już macie to za sobą, możemy zaczynać.

Osoba bez marzeń jest tylko nędzną imitacją istoty człowieczej.

Osoba bez konkretnych celów łatwo popadnie w depresję. Nie będzie miała powodów do rozwoju, więc rozmowy z nią nikomu nie przyniosą żadnego pożytku. Z taką osobą nie warto się zadawać, a co dopiero o niej pisać.

Zastanów się, o czym marzy Twój bohater. Znajdź trzy marzenia i wybierz to najbardziej do niego pasujące. To cel dalekosiężny, definiujący jego osobowość. To nie na nim budować będziesz kanwę swojej opowieści.

Goniąc za marzeniami, Twój bohater prawdziwy odnajdzie swoją teraźniejszość, o czym w następnej części poradnika. Moja bohaterka prawdziwa marzyła o kilku rzeczach na raz. Nie były to wymyślne rzeczy. Chciała wyjechać na wakacje do Hollywood. W przyszłości być szanowaną kobietą biznesu z kilkoma znaczącymi sukcesami finansowymi na koncie. A także kochać i być kochaną.

Najważniejszym marzeniem, na którym się skupiła, to kochać i być kochaną. Odnalezienie i utrzymanie przy sobie miłości stało się jej świadomym celem. Mówiąc ogólnie: moja bohaterka prawdziwa chciała mieć chłopaka.

By jednak to osiągnąć, musiała sprostać swoim demonom przeszłości. Dzieciństwo zafundowało jej sporo niedostatków emocjonalnych, a nie jest łatwo nawiązać zdrową relację, kiedy nosi się na barkach spore brzemię psychiczne. Obserwowanie zmagań bohaterki z samą sobą to coś, jej przemiana w dążeniu do celu to coś, co czytelnik będzie obserwował z ogromną uwagą.

Ponieważ chcemy, by lektura wciągnęła czytelnika bez reszty już od samego początku, zazwyczaj wskazane jest, by czytelnik polubił naszą postać. I lubił, a nawet kochał ją wciąż, zarówno w rozwinięciu, jak i po zakończeniu akcji. Dlatego, mimo przemiany osobowości bohatera prawdziwego, warto przed przystąpieniem pisania książki wynotować w swoim konspekcie trzy rzeczy, które nigdy się nie zmienią w naszej postaci.

To jej prawdziwa esencja, coś, czego nie pozbędzie się, choćby w przyszłości nie wiadomo co ją spotkało.

Niech zapadnie czytelnikowi w pamięć!

Moja bohaterka prawdziwa, z racji posiadania owczarka niemieckiego w dzieciństwie, zawsze, do ostatnich dni swojego życia, pałać będzie ciepłymi uczuciami do wielkich psów. Będzie też przywiązywać uwagę do swojego wyglądu, ponieważ jest świadoma, jak wizerunek działa na innych ludzi. I nie zmieni sposobu wyrażania się – wulgaryzmy tak przeniknęły do jej osobistego słownika, że nie będzie w stanie ich wyplenić. A nawet nie odczuje takiej potrzeby.

Jeżeli zamierzasz swojego bohatera prawdziwego naprawdę rozwinąć lub radykalnie odmienić w trakcie fabuły utworu, pozostaw choć te trzy rzeczy, które nigdy się nie zmienią. Miej je w pamięci, wspomnij o nich na początku, w rozwinięciu i zarysuj na zakończenie, by czytelnik nie odniósł wrażenia, że tamta osoba została uprowadzona przez kosmitów.

Ale zejdźmy głębiej.

Wydobądźmy z postaci to, co wyjdzie z niej prędzej czy później,

nieważne, czy będzie tego chciała, czy nie.

Moja bohaterka prawdziwa uważa, że kiedy znajdzie miłość swojego życia, wszystko się ułoży. Ale okazuje się, iż nie to jest jej najgłębiej skrywanym pragnieniem. Nie chodzi jej wcale o jedną osobę do kochania, ale całe stado. Pragnie odnalezienia rodziny – tej prawdziwej, wybranej przez siebie, nie tej, z którą łączą ją tylko i wyłącznie więzy krwi. Chce znaleźć ludzi, wśród których będzie się czuła bezpiecznie, na których zawsze będzie mogła liczyć. Dlatego, gdy dojdzie do konfliktu między ukochanym a jej przyjaciółmi, na kogo postawi? Bo, niestety, to właśnie konflikt będzie jednym z najważniejszych miejsc akcji. Tak jak i my, nasi bohaterowie muszą dokonywać nieustannych wyborów, często bardzo bolesnych.

Narrator nie musi zawsze o najskrytszych pragnieniach bohatera mówić wprost.

Miło by było, gdyby wykazał się szacunkiem dla swojego czytelnika i pozwolił mu wysnuć pewne wnioski samodzielnie, spomiędzy wersów.

A Ty, jako przyszły narrator, wypisz kilka marzeń i celów swojego bohatera prawdziwego. Miej z czego wybierać, zanim dokonasz selekcji, na której zbudujesz warstwę fabularną książki. Im mniej celów, tym łatwiej napisać tekst, ale im więcej, tym często ciekawiej. Pamiętaj jednak, że tu czyha niebezpieczeństwo. Jeśli będziesz się zbyt mocno rozdrabniać, możesz… nigdy nie ukończyć książki.

Jeżeli jesteś debiutantem, stanowczo odradzam Ci wielowątkowe, skomplikowane fabuły.

Wybacz, ale najważniejsze, byś ukończył swoją pierwszą książkę. Niech będzie porządna. I niech ma swój koniec. Nieistotne, jak długo będziesz nad nią ślęczał, za kilka, kilkanaście lat uznasz, że i tak była niewypałem. Grunt to ruszyć dalej. W poszukiwaniu kolejnych historii bohaterów prawdziwych.

Dlatego do zobaczenia za tydzień! Koniecznie dajcie znać, jakie są Wasze wrażenia, w końcu trzecia część poradnika właśnie za nami! Czy moje wskazówki są dla Was oczywistościami? A może udało mi się przekazać Wam coś nowego? Jestem bardzo ciekawa Waszych wrażeń. I jeśli Wam się spodobało, nie zapomnijcie polubić Fabryki dygresji na Facebooku!

Dodaj komentarz