Już 12 listopada w warszawskim Południku Zero odbędzie się premierowe spotkanie autorskie. Katarzyna M. Jurkowska zadebiutuje jako autorka powieści Gdy ucichną miasta z gatunku postapokaliptycznego fantasy. Kasię możecie poznać bliżej już teraz!

Jeżeli chcecie zaś kupić Gdy ucichną miasta w wyjątkowo niskiej cenie, jaka już nigdy się nie powtórzy, zapraszam do Sklepu Fabrycznego. Promocja obowiązuje do 12 listopada! Spieszcie się. Możecie również kupić wszystkie powieści Fabryki Dygresji, pięć intrygujących książek dla kobiet w każdym wieku. Jesienny pakiet kosztuje tylko 119,90 zł!

Zapraszam Was również do odwiedzenia konta Kasi na Instagramie (by poznać bliżej jej drugą pasję, podróżowanie) oraz polubić na Facebooku, by nie ominęły Was informacje o kolejnych spotkaniach autorskich. Być może w Waszym mieście?

A teraz oddaję już głos (to znaczy pióro) Kasi.

Piszę, bo…

nie wyobrażam sobie życia bez pisania. Pierwsze kleksy na papierze (jeszcze wtedy nawet nie śniło mi się pisanie na komputerze!) postawiłam w wieku 13 lat, dokładnie w 2002 roku. Pamiętam, bo to w tym samym roku wszedł do polskich kin Harry Potter i Kamień Filozoficzny, ja przeczytałam swoją pierwszą książkę o Harrym Potterze, potem całą resztę dostępnych wówczas tomów, a ostatecznie nadeszły wakacje, wyjechałam do babci na wieś i tam stworzyłam swoje pierwsze opowiadanie. Od tamtej pory piszę jakby pisanie było oddychaniem – nie myślę o tym, nie rozważam sensu pisania, po prostu piszę. Od czasu, gdy moje pisanie stało się bardziej publiczną kwestią i więcej znajomych o tym wie, ludzie pytają skąd się wzięło, to pisanie. Czy z inspiracji książkami, czy jakichś kursów twórczego pisania, z genów może…? Odpowiadam na to zawsze jednakowo: nie wiem. Po prostu tak miało być. Może jakieś…genezis z ducha? 😉

Gdyby nie inni ludzie, wówczas…

nie byłabym tym, kim jestem. Podziękowania należą się zarówno tym, którzy otaczają mnie od urodzenia pozytywną energią, jak i tym którzy nauczyli mnie, kogo i czego należy w życiu unikać.

Jeśli świat miałby się skończyć jutro, to dziś…

zaopatrzyłabym się w swoje ulubione filmy, wsiadła w pociąg i pojechała do rodziców. Tam zjedlibyśmy pyszny obiad, potem wybrali się na długi spacer wśród drzew i zieleni, a pod wieczór zasiedli z lampką wina lub butelką piwa i powspominali przyjemności minionych lat. Może Tata odpaliłby projektor i puścił nam swoje slajdy, na których uwiecznił całą swoją młodość? W końcu mielibyśmy na to czas… Później ułożyłabym się na leżaczku i wpatrując w gwiazdy, czekała na początek tej wielkie podróży w nieznane. 

Codzienność jest dla mnie…

tłem dla inspirujących, pięknych i napawających mnie szczęściem momentów.

To, co wyróżnia mnie spośród tłumu…

Ciężko powiedzieć. Ja całkiem zwyczajna jestem. Ale jeśli już mam coś wybrać, to może nieprzewidywalność? Moje życie wędruje pokrętnymi drogami. Bywam zabójczo zaskakująca. Dla siebie samej najbardziej.

Pragnę, żeby…

ludzie częściej się uśmiechali i mieli większy dystans do siebie. Wizyta w piekarni czy u internisty byłaby o wiele ciekawsza i przyjemniejsza! Można by podowcipkować i nawet alergiczna wysypka nie byłaby taka straszna.

Kocham…

sobotnie poranki z nieśpieszną kawą, początek każdej podróży, ciszę, aksamitne powietrze późną wiosną, atmosferę jedności każdego 1 sierpnia na Powązkach Wojskowych. Gdy kończę pisać powieść i zabieram się za jej czytanie, świeże pomidory, muzykę, która przemawia mi do samej duszy i ten moment, gdy jestem w połowie świetnej książki – połowa już za mną, więc wiem, że jest świetna, a druga połowa przede mną, więc jeszcze nie koniec dobrej zabawy! 

To, co mogę stwierdzić z całą pewnością, to…

że nic nie dzieje się bez przyczyny, że coś lub ktoś nade mną czuwa i że na wszystko, co ma się w naszym życiu wydarzyć, przychodzi stosowna pora. Nie ma co panikować.

Odczuwam obawę, że…

ktoś mi kiedyś wolność odbierze. Jakaś wojna czy inne paskudztwo. 

Wstaję każdego ranka i jestem…

szczęśliwa (nawet jak smutna, bo znów trzeba się taplać w obowiązkach). Dlaczego? Bo przede mną pierwsza kawa. A jak wiadomo żadna następna nie jest tak smaczna jak pierwsza!

Jeżeli jesteście w Warszawie 12 listopada, to zapraszamy Was gorąco na spotkanie autorskie. W Południku Zero przy ul. Wilczej 25. Startujemy o 19! Więcej o premierze na stronie Południka, a do wydarzenia na Facebooku można dołączać TU.

To jak, widzimy się? Obiecuję, że będzie bardzo ciekawie!

Wasza

17 błędów, które dyskwalifikują Twój tekst u wydawcy

Zacznijmy w końcu siebie doceniać! – rozmowa z Ewą Mielczarek, autorką Trzydziestu kopert

Poznaj 15 kobiet, które otrzymały literacką nagrodę Nobla!