Podołałam. Podsumowanie 2025
STALOWE KONSTRUKCJE NOWAK to hasło z baneru reklamowego, który mijam od lat. Widzę go, podróżując pociągiem do większych miast, Poznania czy Warszawy. Od tego roku widzę go też za każdym razem, gdy spojrzę w lustro.
By zrozumieć tę dygresję, przeczytaj kontekst poprzednich podsumowań.
2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018 literacko i 2018 prywatnie, 2019, 2020, 2021, 2022, 2023. 2024.
A zanim zaczniemy najnowsze, sprężyste i optymistyczne podsumowanie, przypomnę, że wszystkie treści, które są na tym blogu, tworzę dla CIEBIE. Ku Twojej wiedzy i rozwojowi. Od 2012 roku. A świat się zmienił i o dobre treści (takie jak te, bez użycia AI) coraz trudniej. Dlatego pomóż mi przekazać Ci jeszcze więcej inspiracji: wesprzyj tę formę twórczości, stawiając mi kawę. Dobro wraca! A teraz można kawę postawić cyklicznie i otrzymać dostęp do bardzo miłych medialnych podziękowań. Oraz, w przypadku kawki za 77 zł miesięcznie, specjalnej grupy na Facebooku.
Fabryka Dygresji szła pełną parą od samego początku 2025 roku.
Zrealizowaliśmy z Zakochanymi w Świecie, Asią i Jarkiem, oraz Sylwią, Mateuszem i Maciejem bardzo wymagający projekt pt. Zakochani w Świecie. Kambodża.
Przygoda jedyna w swoim rodzaju. Zakochani w świecie. Kambodża
Asia, jako autorka tekstu, przez wiele lat pracująca dla telewizji, doskonale opowiada o świecie w poruszający sposób. Jarek zaś do tych opowieści przygotował genialny materiał wizualny. Jego fotografie czarują, tworząc z tekstem o Kambodży całość właściwie unikatową w skali wszystkich książek podróżniczych, które w tym roku ukazały się na rynku wydawniczym.
Świetny materiał ubraliśmy w adekwatną formę. Nasza redakcja, skład, okładka oraz finalny wydruk zaprasza do świata Zakochanych. Do Kambodży. Do kraju, który wiele wycierpiał, ale gdzie można przeżyć chwile pełne zachwytu i życzliwości.
Kolejnym projektem, z którego jestem niebywale dumna, jest pierwsza edycja warsztatów Rozwoju przez pisanie.
Narzędziami uczestniczek były długopis i notatnik. Realizowały ćwiczenia, które opracowałam na podstawie aktualnej wiedzy psychologicznej. Służyły m.in. transformacji wewnętrznego krytyka w wewnętrznego coacha, zniesieniu blokad, nauczeniu się odszukiwania flow, by tworzyć swobodnie.
Dodatkowo przedstawiłam uczestniczkom sekrety budowania marki osobistej oraz sprzedaży swojej twórczości, ponieważ każda z artystek obdarzona była świadomością, że czasy się zmieniły. I że dobra książka sama się nie obroni.
Czas spędzony z tymi wyjątkowymi kobietami był dla mnie przepięknym okresem, w którym wspólnie, w kameralnym gronie, rozkwitałyśmy. I mimo że miałyśmy siebie tylko w przestrzeni on-line, to nie było między nami żadnego dystansu!
Jeśli chcesz wziąć udział w zmieniającą życie pracy rozwojowej z pisaniem, wypełnij ten formularz, a otrzymasz informacje o nowej edycji, którą chcę przeprowadzić wiosną.
E-book dla niszy o nieruchomościach
Podjęliśmy się zredagowania i składu publikacji elektronicznej Olgi Łuczewskiej, która mieszka w Berlinie i wspiera kobiety w podejmowaniu mądrych decyzji inwestycyjnych.
Olga wie wszystko o nieruchomościach, a jako że nie chce tej wiedzy ukrywać przed światem, zdecydowała się na jej propagowanie w formie e-booka oraz konsultacji. Poradnik z insightem fachowca to coś, co przyda się każdej osobie, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z budowaniem majątku.
Nieruchomości mogą przyprawić o zawroty głowy, ale z Olgą zdobycie każdego szczytu jest możliwe.
Strategie, recenzje i mentoring
Zapotrzebowanie na pozostałe usługi rozłożyło się dosyć ciekawie. Strategiami marketingowymi byliście zainteresowani najczęściej na samym początku roku, recenzjami książek przed wydaniem przed wakacjami i po, a o mentoring pisarski zaczęliście pytać od października.
Wszystkie usługi realizowaliśmy na bieżąco, choć nie na wszystkie zapytania udzielałam odpowiedzi. Dlaczego?
Ponieważ zaczęły spływać na maila propozycje tak okrutnie stworzone przez AI, że musiałam pić potem litrami melisę.
Sztuczna inteligencja w pisaniu
Tworzenie literatury to jest coś radykalnie innego niż klepanie tekstów copy do reklamy makaronu. Bez obrazy. Robiłam i jedno, i drugie. Możemy się teraz rozwodzić nad bogactwem umiejętności copywriterów, ale nie da się ukryć, że agencje marketingowe stawiają na optymalizację. Im więcej się napisze (bez skupienia na jakości), tym lepiej, bo taniej.
I z literaturą też tak jest, że można szybko i tanio.
Ale to nie jest literatura, która mnie interesuje. Która mnie zachwyca. Która sprawia, że moja dusza śpiewa.
Teksty z AI są banalne. Upośledzają moje neurony. Kaleczą wewnętrznego artystę.
Pewnie dlatego prowadzenie Fabryki Dygresji stało się nierentowne. Ale mam to gdzieś.
Nie znoszę szmiry.
A szmira z AI jest najpodlejsza ze wszystkich.
Sztuczna inteligencja w marketingu to nieco inna para kaloszy. Ale dalej mnie oburza, gdy twórcy, zamiast dzielić się własnym doświadczeniem, wrzucają do swoich social mediów gotowce z czatu. Przestałam obserwować kilkadziesiąt osób na Instagramie za brak autentyczności.
Może mam za wysokie standardy?
Gruzja pokazała, że nie.
Odbyłam moją pierwszą podróż do Gruzji i nocowałam w naprawdę podejrzanych miejscach, więc uznajmy, że moje standardy są po prostu moje.
Relację zdawałam Wam na YouTube, a jeśli jeszcze nie widzieliście, to zapraszam do Kutaisi, Batumi i Tbilisi.
Są to jednak lekkie widokówki, bez opisu mrożących krew w żyłach wydarzeń. W trosce o nerwy rodziny najmroczniejsze historie zostawiam na specjalne wydarzenia. Takie jak prelekcje podróżnicze! I jeśli jesteście z okolic Wrocławia, to gorąco zapraszam Was na mój występ 15 marca!
Prelekcja będzie moją opowieścią z elementami psychologii społecznej, bo dużo wydarzyło się w trakcie pobytu na zewnątrz i wewnątrz mnie. No i nie lubię płytkiego klepania: tu byłam, to zobaczyłam, wróciłam i cześć. Emocje, przeżycia! Dla mnie to się liczy, więc taka też będzie moja prelekcja.
A potem mnóstwo czasu na pogaduchy! Zapraszam gorąco.
We Wrocławiu więc o gruzińskiej gehennie, a teraz krótko o gehennie drugiego półrocza.
Jest magister!
Tak. Wreszcie zakończyłam pięcioletni cykl weekendowych odwiedzin uczelni. Setki przeczytanych artykułów za mną. Obszerna praca magisterska też już za mną. Zaawansowane analizy statystyczne również. Praca obroniona na pięć, egzamin zdany.
A w międzyczasie przez miesiąc chorowałam na wirusa. W rodzinie też przydarzyły się bardzo poważne, nieoczekiwane choroby. Byłam na dwóch pogrzebach. Miałam sporo więcej innych stresów.
To, że przeprowadziłam badanie, przygotowałam się do egzaminu i napisałam pracę na tym poziomie, jest dla mnie dowodem na to, że KONSTRUKCJE STALOWE NOWAK to nie jest tylko baner reklamowy, który od lat mijam, gdy jeżdżę pociągiem w stronę Poznania.
Stal jako tworzywo jest elastyczna.
Potrafi dźwigać potężne ciężary.
I jest niesamowicie odporna.
Kiedy patrzę w lustro, widzę właśnie konstrukcję stalową Nowak.
I, oczywiście, panią magister.
Polecenia dla Was
W świecie, w którym AI strzela nieudacznymi treściami jak z karabinu, a poziom czytelnictwa leci na łeb, na szyję, składam Wam hołd. Tym, którzy czytają. Którzy interesują się literaturą. Którzy chcą rozwijać się twórczo, zamiast konsumować fastfoodowe kulturowe podróbki.
Czytajmy jeszcze więcej!
Mam dla Was wspaniałe książkowe polecenia.
- Festiwal Spadających Liści. Trzecia powieść Ewy Mielczarek. Zrobiła mi dwa piękne jesienne wieczory. Chciałam jakiejś lekkiej, przyjemnej historii. I dostałam. Bez wielkich dramatów, za to z miłym wątkiem romantycznym. Zamawiajcie i czytajcie!
- Światłość w sierpniu autorstwa Williama Faulknera. Kunszt literacki na najwyższym poziomie. Każde zdanie smakuje inaczej. Niektóre tłusto, bo liczą więcej niż stronę. To nie jest historia ani lekka, ani przyjemna. Ale w świecie, w którym pojawia się coraz więcej nierówności, aktów agresji i faszystowskich narracji, jak najbardziej potrzebna.
- Agla. Abraxas. Ostatnia część trylogii Radka Raka. Jeśli czytaliście pierwsze dwa tomy, Alef i Aurorę, nie macie wyjścia. Spektakularna metamorfoza Tymiana to wiśnia na tym fantazyjnym torcie, ale gobliny też robią robotę.
- Włóczęga z archipelagu. Opowieści podróżne Grzegorza Kapli swoim poczuciem humoru dodały mi wiatru w żagle. Grzegorz tak opowiada, że papcie z nóg spadają. Uczcie się, zwłaszcza Wy, aspirujący podróżnicy-pisarze!
- Przymierze wody. Abraham Verghese lata temu rozkochał mnie Powrotem do Missing. Jego najnowsza książka jest zaś jeszcze lepsza. To opowieść o rodzinie, w której przekazywana z pokolenie na pokolenie jest tajemnicza choroba. O poświęceniu lekarzy. O duchowości. I o podziałach. Są też fascynujące, kipiące erotyzmem sceny. To książka również o miłości. Napisana absolutnie wyjątkowym językiem. Lektura zadowalająca na najwyższym poziomie!
Jakie plany na przyszły rok?
Cieszy mnie udział w obszernym wywiadzie, który ukazał się ze mną w charakterze rozmówczyni na portalu energiakobiety.pl. Otworzyłam też nowy brand: kamamuta.pl, gdzie jako psycholog wspieram w obszarach rozwoju osobistego. Zapraszam do sprawdzenia różnych form współpracy on-line.
A co dalej? Nie do końca wiem. To znaczy wiem, ale nie powiem. Mam kilka swoich prywatnych celów. Tonę pomysłów. Ale popuszczam lejce. I konie niechaj wiozą, gdzie chcą.
Bo ja muszę wreszcie odpocząć.
Bycie dobrym człowiekiem wymaga pracy.
Bycie dobrą wydawczynią wymaga pracy.
Bycie dobrym psychologiem wymaga pracy.
A jak się lubi być naprawdę dobrym, to trzeba jeszcze więcej w to energii włożyć.
Tak więc i sobie, i Wam tak samo życzę, żeby nasze zasoby były na bieżąco uzupełniane. Nasze kreatywne akumulatorki płonęły zielonym światłem, a świat stawał się (wbrew prognozom) coraz lepszym miejscem.
Do zobaczenia/napisania w przyszłym roku!

_________________________________
Ten blog jest dla Ciebie. Wszystkie treści tworzę, by dodać Ci wiatru w żaglach! Pomóż mi zdobyć i przekazać Ci jeszcze więcej inspiracji: wesprzyj tę formę twórczości, stawiając mi kawę. Dobro wraca!





